fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polak za granicą

NIK: chaotyczne wspieranie Polaków za granicą

Na pomoc dla repatriantów corocznie państwo przeznacza bowiem ponad 9 mln zł z rezerwy celowej.
www.sxc.hu
Nie wiadomo, czy działania państwa skierowane do Polaków i Polonii za granicą są skuteczne, bo nie sprawdza się ich efektywności - twierdzi Najwyższa Izba Kontroli.

Nie można więc ocenić, czy dzięki konkretnym działaniom umocniła się więź emigrantów z krajem albo w jakim stopniu uczestnictwo w danej formie zajęć przyczyniło się do podjęcia decyzji o powrocie do kraju.

NIK z własnej inicjatywy skontrolowała  przeprowadziła kontrolę wykonywanie zadań w zakresie współpracy z Polonią i Polakami za granicą ukierunkowanych na podtrzymywanie więzi z krajem i wspomaganie migracji powrotnych. W jej ocenie  działania państwa, które zachęciłyby rodaków do powrotów z emigracji nabierają szczególnego znaczenia, gdy w Polsce pogłębiają się skutki niżu demograficznego. Na podtrzymywanie więzi z krajem i decyzje o powrotach mają wpływ nie tylko czynniki ekonomiczne, ale też edukacja w języku polskim oraz kontakt z kulturą ojczystą. Powstaje tu pole do działania dla instytucji państwa polskiego, które zobowiązane są do organizowania oraz umożliwiania rodakom za granicą dostępu do edukacji, oświaty i kultury. Zadania te koordynuje Minister Spraw Zagranicznych głównie we współpracy z Ministerstwami: Edukacji Narodowej, Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Według danych GUS w roku 2013 poza granicami kraju przebywało blisko 2 200 tys. Polaków. Z krajów należących do Unii Europejskiej najwięcej Polaków przebywało w Wielkiej Brytanii (642 tys.), Niemczech (560 tys.) i Irlandii (115 tys.).

Nikt nie bada rzetelnie efektów

Kontrola NIK pokazała, że największą słabością działań państwa sprzyjających podtrzymywaniu więzi z krajem i zachęcających do powrotów jest brak systemu umożliwiającego m.in. ocenę ich postępu i skuteczności. Zarówno ministerstwa, jak i instytucje czy organizacje pozarządowe do mierzenia efektów działań skierowanych do Polaków i Polonii za granicą stosują najczęściej wskaźniki dotyczące liczby zorganizowanych imprez, wystaw, szkoleń, czy opracowanych/udostępnionych materiałów edukacyjnych. NIK podkreśla, że w ten sposób nie można rzetelnie ustalić, czy i jak dzięki konkretnym działaniom umocniła się więź z krajem albo w jakim stopniu uczestnictwo w danej formie zajęć przyczyniło się do podjęcia decyzji o powrocie do kraju. W ocenie NIK konieczne jest wprowadzenie mierników, które pozwolą na ocenę skuteczności tych działań.

Dopiero w sierpniu 2015 roku Rada Ministrów przyjęła „Rządowy Program współpracy z Polonią i Polakami za granicą na lata 2015 - 2020" (poprzedni program skończył się w roku 2012). Wpływ na przewlekłość opracowywania Rządowego Programu mogło mieć m.in. to, że zadania współpracy z Polonią i Polakami za granicą w ciągu dwóch lat (2013 - 2014) nadzorowało aż sześciu podsekretarzy stanu, co oznacza, że średnio każdy z nich tą problematyką zajmował się przez cztery miesiące. Administracja rządowa nie skorzystała z możliwości konsultowania swoich działań z organizacjami polonijnymi na etapie opracowywania założeń do Rządowego Programu Współpracy z Polską Diasporą w latach 2015 - 2020. Zdaniem NIK aktywne uczestnictwo w pracach na rzecz środowisk polonijnych ma znaczenie szczególnie przy dynamicznie zmieniających się uwarunkowaniach w kraju i za granicą.

Polska edukacja za granicą wymaga troski

Kontrola wykazała, że ani Ministerstwo Edukacji Narodowej, ani podległy mu Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą nie mają pełnych danych dotyczących tego, ile polskich dzieci za granicą (w stosunku do potrzeb) objętych jest nauką języka polskiego. Trudno zatem ocenić skalę tego problemu. Z danych tych instytucji wynika jedynie, że w roku 2013 poza granicami kraju języka polskiego uczyło się ok. 150 tys. osób w 1644 szkołach, w większości prowadzonych przez organizacje polonijne, a zdecydowaną większość tych uczniów stanowili Polacy i osoby polskiego pochodzenia. Ministerstwo Edukacji Narodowej od lat kieruje do szkół nauczycieli oraz dostarcza podręczniki. Rodacy za granicą mają też do dyspozycji podręcznik internetowy oraz platformę edukacyjną do nauki języka polskiego na odległość. Jednak z uwagi na brak rzetelnej oceny skali problemu NIK uważa, że powinna powstać strategia rozwoju polskiej oświaty za granicą, uwzględniająca ocenę stopnia zaspokajania potrzeb dzieci i młodzieży polonijnej i polskiej za granicą w zakresie nauczania języka polskiego.

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego we współpracy z organizacjami polonijnymi realizował zadania mające na celu ochronę polskiego dziedzictwa kulturowego poza granicami kraju. Natomiast działania dotyczące promocji kultury polskiej za granicą nie były ukierunkowane na podtrzymywanie więzi Polonii i Polaków za granicą z kulturą ojczystą. Przedsięwzięcia te były kierowane głównie do obywateli innych państw. NIK wskazuje, że resort powinien uwzględnić w przedsięwzięciach na rzecz Polonii i Polaków za granicą ofertę kulturalną dostosowaną także do potrzeb tzw. nowej emigracji.

Z kolei Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego swoje działania dotyczące promowania możliwości bezpłatnego kształcenia na polskich uczelniach czy programów stypendialnych adresował przede wszystkim do osób pochodzenia polskiego ze Wschodu. Z wyjaśnień resortu wynikało, że młodzi Polacy mieszkający w krajach Unii sami kontaktują się z uczelniami. Jednak w grupie tej zaobserwować można wyraźny spadek zainteresowania polskimi uczelniami, gdyż oferta edukacyjna oraz stypendialna uczelni europejskich są bardziej konkurencyjne. Wskazać też trzeba, że Ministerstwo Nauki nie kierowało lektorów języka polskiego ani też nie wysyłało podręczników i pomocy dydaktycznych do niemieckich ośrodków akademickich z powodu braku zainteresowania ze strony niemieckiej.

Na co idą dotacje dla Polonii

Minister Spraw Zagranicznych - odpowiedzialny za zawieranie umów na realizację zadań zleconych na rzecz Polonii i Polaków za granicą z organizacjami pozarządowymi - nie sprecyzował jednoznacznie szczegółowych zasad kwalifikowalności kosztów administracyjnych ponoszonych przez organizacje czy instytucje, realizujące zadania na rzecz Polonii i Polaków za granicą. Ta dowolność stwarza ryzyko, że organizacje te z dotacji przeznaczonych na konkretne zadanie, adresowane do Polaków lub Polonii, będą finansowały całkowite koszty utrzymania, nie tylko te związane z konkretnym zadaniem zleconym przez ministra. Dlatego zdaniem NIK, konieczne jest doprecyzowanie katalogu kosztów w osobnych uregulowaniach lub w umowach zawieranych z organizacjami.

Wątpliwości NIK budzi sposób rozdysponowywania środków finansowych przez placówki dyplomatyczno-konsularne na projekty realizowane przez organizacje polonijne. Nie wszystkie placówki szeroko informowały o takiej możliwości, choćby na swoich stronach internetowych, co nie zapewnia równego dostępu organizacji polonijnych do informacji w sprawie ubiegania się o takie wsparcie.

NIK oceniła pozytywnie skontrolowane instytucje i organizacje pozarządowe, które realizowały zadania na rzecz Polonii i Polaków za granicą. Wykryte nieprawidłowości dotyczyły głównie rozliczania czasu pracy, kosztów podróży, niedostatecznego przestrzegania umów czy terminów z nich wynikających.

Wnioski i postulaty

NIK skierowała do Ministra Spraw Zagranicznych wniosek  o dokonanie kompleksowej oceny skuteczności dotychczasowych działań na rzecz Polonii i Polaków za granicą, ukierunkowanych na podtrzymywanie więzi z krajem i wspomaganie migracji powrotnych; ocena taka miałaby też dotyczyć efektów zadań zlecanych organizacjom pozarządowym. Poza tym NIK postuluje opracowanie systemu zapewniającego monitorowanie postępu i ocenę skuteczności obecnie realizowanych działań i umożliwienie udziału w pracach Międzyresortowego Zespołu ds. Polonii i Polaków za Granicą przedstawicieli środowisk polonijnych jako członków grupy najbardziej zainteresowanej pomocą ze strony Rządu RP.

Do Ministra Edukacji Narodowej NIK wysłała wniosek o rozważenie opracowania strategii rozwoju oświaty polskiej za granicą, która zawierałaby również ocenę dostępności nauczania języka polskiego i szeroko rozumianej wiedzy o Polsce. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego powinien zaś uwzględniać w przedsięwzięciach na rzecz Polonii i Polaków za granicą oferty kulturalnej dostosowanej także do potrzeb tzw. nowej emigracji. Do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego NIK kieruje wniosek o wspieranie działań zachęcających środowiska tzw. nowej emigracji do studiowania w Polsce. Kontrolą oprócz czterech ww. Ministerstw objęto ponadto m.in. trzy ambasady (w Londynie, Dublinie i Berlinie), dwie uczelnie wyższe, jeden instytut badawczy oraz cztery organizacje pozarządowe.

Źródło: Najwyższa Izba Kontroli
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA