fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Sprzedaż nieruchomości: fiskus chce podatku od długu spłaconego bankowi - interpretacja podatkowa

Adobe Stock
Sprzedający nieruchomość zapłaci daninę od kwoty, którą oddał bankowi. Od 2019 r. łatwiej jest spadkobiercom.

Ten, kto otrzyma w spadku lub darowiźnie zadłużoną nieruchomość, może mieć duży kłopot. Nawet gdy ją sprzeda i spłaci kredyt, zaczynają się problemy z urzędem skarbowym. Jeżeli sprzedaż nastąpiła przed końcem 2018 r., fiskus domaga się podatku od całej ceny, bez odliczenia spłaconego długu. Nie wszyscy skorzystają z ułatwień obowiązujących od 2019 r.

Czytaj też:

Potwierdza to przykład podatniczki, która w 2013 r. otrzymała w darowiźnie od rodziców zadłużoną nieruchomość. Sprzedała ją w 2018 r. za 700 tys. zł. Prawie całą sumę musiała jednak przeznaczyć na spłatę hipoteki. Sprzedaż była jedynym sposobem spłacenia długu, ponieważ przeciw kobiecie prowadzono postępowanie egzekucyjne. W efekcie 566 tys. zł oddała ona bankowi, a 35 tys. zł pochłonęły koszty komornicze. Zostało jej 97 tys. zł.

Podatniczka zapytała, czy spłacony kredyt hipoteczny i koszty komornicze może odliczyć od przychodu. Odpowiedź fiskusa była odmowna (interpretacja nr 0113-KDIPT2-2.4011.143.2019.2.AKR). Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej zaznaczył, że transakcja podlega opodatkowaniu, ponieważ sprzedaż nastąpiła przed upływem pięciu lat od nabycia. Podatniczka nie może odliczyć długów.

– Kwota spłaconego kredytu hipotecznego oraz koszty komornicze nie spełniają przesłanek, o których mowa w art. 22 ust. 6d ustawy o PIT. Nie stanowią kosztów uzyskania przychodu z tytułu sprzedaży tej nieruchomości – napisał dyrektor KIS.

Nie pomogło powołanie się na nieprawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 2017 r. (I SA/Gl 1490/16). Sąd rozpatrywał skargę małżonków, którzy w 2014 r. otrzymali w spadku nieruchomość obciążoną kredytem hipotecznym. Musieli ją szybko sprzedać, by pozbyć się długu. We wniosku o interpretację zapytali skarbówkę, czy kwota kredytu zaciągniętego przez spadkodawcę, a spłaconego przez nich może stanowić koszt uzyskania przychodu z tytułu sprzedaży nieruchomości. Otrzymali niekorzystną odpowiedź, którą zaskarżyli do sądu.

WSA uchylił interpretację. Uznał przepisy obowiązujące do końca 2018 r. za niezgodne z konstytucyjną zasadą równości. Sąd orzekł, że brak możliwości odliczenia spłaty kredytu różnicuje sytuację osób nabywających spadek w takiej postaci, od spadkobierców nabywających pieniądze.

Skarbówka powołała się z kolei na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2013 r. (II FSK 1055/11). NSA stwierdził, że ani spłata kredytu, ani odsetki nie mieszczą się w kryteriach zawartych w art. 22 ust. 6d ustawy o PIT.

– Podatnicy, którzy przed 2019 r. sprzedali nabytą w spadku lub darowiźnie zadłużoną nieruchomość, są w niezwykle trudnej sytuacji. Zgodnie ze stanowiskiem fiskusa muszą zapłacić podatek dochodowy od całej ceny, bez odliczenia spłaty długu – mówi Grzegorz Grochowina, starszy menedżer w KPMG w Polsce. – Niemniej od początku 2019 r. w przypadku sprzedaży nieruchomości otrzymanej w spadku, kosztem uzyskania przychodu są m.in. długi spadkowe. Wydaje się, że odnosi się to również do spłaty zaciągniętego przez spadkodawcę kredytu. Niestety nowe przepisy nie przewidują ułatwień dla osób otrzymujących zadłużoną nieruchomość w darowiźnie – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA