fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Alkohol w sklepie wolnocłowym na lotnisku tylko dla lecących poza Polskę

Adobe Stock
Osoba, która podróżuje po kraju, może mieć problemy z zakupem alkoholu w sklepie wolnocłowym. Nawet tego droższego, z wliczoną akcyzą.

Sklep wolnocłowy wielu osobom kojarzy się z szansą na korzystne zakupy alkoholu. Jednak miłośników mocnych trunków może spotkać niemiła niespodzianka.

– Leciałem z południa Polski do Warszawy i chciałem na lotnisku kupić butelkę wódki. Odmówiono mi, tłumacząc, że do zakupów ma prawo tylko osoba podróżująca do innego kraju. To dyskryminacja – denerwuje się jeden z naszych czytelników.

– Czytelnik padł ofiarą przepisów akcyzowych. Wynika z nich, że zasady zakupu alkoholu zależą od tego, gdzie klient leci – mówi doradca podatkowy Paweł Satkiewicz.

Decyduje cel podróży

– Mamy tu trzy warianty. Osoba lecąca poza Unię Europejską, np. do Egiptu czy Tunezji, może nabyć tańszy alkohol, bez akcyzy i banderoli. Podróżując do innego kraju unijnego, np. do Niemiec lub do Francji, kupi droższy alkohol, bo z akcyzą, ale bez banderoli. Latając po Polsce, w sklepie wolnocłowym kupujemy tak jak w normalnym, czyli z akcyzą i banderolą. Jeżeli sklep ma tylko alkohol bez banderoli, a z reguły tak jest, nie może go sprzedać osobie podróżującej po terytorium Polski – tłumaczy Paweł Satkiewicz.

– Sklep postąpił więc prawidłowo, aczkolwiek z punktu widzenia klienta taka sytuacja jest zupełnie niezrozumiała i niesprawiedliwa – mówi Marek Tatała, wiceprezes Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Sprawę nieudanych zakupów opisaliśmy Ministerstwu Finansów. Potwierdziło, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami. Przypomniało, że z unijnych regulacji (dyrektywa Rady 2008/118/WE z 16 grudnia 2008 r. w sprawie ogólnych zasad dotyczących podatku akcyzowego) obowiązujących wszystkie państwa członkowskie wynika, że mogą zwolnić z podatku wyroby dostarczane przez sklepy wolnocłowe tylko osobom podróżującym poza terytorium UE. Te wyroby muszą być przewożone w osobistym bagażu podróżnego.

Takie zwolnienie znalazło się w polskich przepisach. Zgodnie z § 15 rozporządzenia ministra finansów z 28 grudnia 2018 r. w sprawie zwolnień od podatku akcyzowego (DzU z 2018 r., poz. 2525) dotyczy napojów alkoholowych sprzedawanych osobom podróżującym poza terytorium UE w sklepach usytuowanych na terenie wolnych obszarów celnych lub składów wolnocłowych w portach lotniczych lub portach morskich zlokalizowanych na przejściach granicznych.

Aby zastosować preferencję, sprzedawca musi sprawdzić, dokąd klient podróżuje (na podstawie biletu lub karty pokładowej). Musi też prowadzić dokumentację, w której wpisuje m.in. numer biletu lub karty pokładowej nabywcy, a także informację, gdzie on się udaje.

Ministerstwo Finansów powołało też art. 118 ust. 1 pkt 3 ustawy z 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym (DzU z 2018 r., poz. 1114 ze zm.). Wynika z niego, że z obowiązku oznaczania znakami akcyzy zwolnione są wyroby wprowadzone do wolnego obszaru celnego albo składu celnego i przeznaczone do sprzedaży w jednostkach handlowych tam usytuowanych, podróżnym udającym się poza terytorium kraju.

Tylko osoby podróżujące do innego kraju mogą zakupić wyroby nieoznaczone znakami akcyzy. Natomiast lecący do innego miasta w Polsce mogą kupić jedynie wyroby akcyzowe oznaczane znakami – czytamy w odpowiedzi resortu finansów.

Przydałoby się złagodzić przepisy

– Rozumiem cel tych przepisów: niewprowadzanie na krajowy rynek alkoholu bez banderol. Uważam jednak, że zliberalizowanie zasad zakupów w sklepach wolnocłowych nie stanowi zagrożenia dla gospodarki. Chodzi bowiem o bardzo niewielkie ilości, ograniczone objętością bagażu podręcznego w samolocie. Dlatego ustawodawca powinien zastanowić się nad bardziej prokonsumenckim podejściem i dopuszczeniem sprzedaży alkoholu bez banderoli także osobom podróżującym po Polsce – mówi Marek Tatała.

Czytelnik poinformował nas też, że w sklepie, tłumacząc odmowę sprzedaży alkoholu, pokazano mu interpretację skarbówki sprzed dziesięciu lat. – Interpretacja ma już tylko walor archiwalny, powołano się w niej bowiem na starą ustawę akcyzową. Generalnie jednak zasady rozliczenia się nie zmieniły – mówi Paweł Satkiewicz.

Wojciech Kotala, doradca podatkowy w kancelarii Cabaj Kotala

Przepisy o obowiązku oznaczania banderolą alkoholu sprzedawanego osobom podróżującym po Polsce sprawiają problem nie tylko klientom, ale też sklepom wolnocłowym. Większość z nich nie jest bowiem w stanie kupować i przechowywać zarówno oznaczonego, jak i nieoznaczonego alkoholu. Dlatego mają tylko ten drugi, przeznaczony do sprzedaży osobom podróżującym do innego kraju. I dlatego osoby latające po Polsce nie mogą w ogóle go kupić. Uważam, że w tej sytuacji obowiązek banderolowania, wynikający z obawy Ministerstwa Finansów przed wpuszczeniem do legalnego obrotu nieoznaczonego alkoholu, jest pozbawiony sensu. Można z niego zrezygnować. Unijne przepisy tego nie wykluczają. Kupujący i tak płacą akcyzę w cenie, nie ma więc ryzyka, że nagle wszyscy zaczną latać samolotami po to, żeby zarabiać na alkoholu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA