Reklama

Recenzja nowej płyty Marilyna Mansona

Jedenasty album Marilyna Mansona rozpoczyna się tak, jak na króla ciemności przystało: mocno, mrocznie, prowokacyjnie. A jednocześnie „We Are Chaos" to jeden z najspokojniejszych albumów w dorobku artysty, którego większość ludzi kojarzy bardziej z perwersyjnymi przebraniami i obrazoburczymi teledyskami niż z piosenkami.
Recenzja nowej płyty Marilyna Mansona

Foto: materiały prasowe

Tymczasem Brain Warner, jak naprawdę się nazywa, to przede wszystkim znakomity muzyk. Do pracy nad nową płytą zaprosił Shootera Jenningsa, przedstawiciela stylu country, z którym się poznał podczas wspólnej pracy nad utworem do serialu „Synowie Anarchii"oraz coveru „The End" grupy The Doors. W wywiadach Manson podkreślał, iż to właśnie praca nad coverem hitu Jima Morrisona i spółki skłoniła go do odważniejszych eksperymentów przy pracy nad „We Are Chaos".

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama