fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dom zły

materiały prasowe
Nie jest łatwo oglądać ten dokument. Zaczyna się od zaginięcia dziecka i wszystkiego, co z tym związane: poszukiwań, rozpaczy rodziców, śledztwa i wreszcie wytypowania sprawców, którzy przyznali, że zamordowali ośmiolatka, choć nie potrafili wskazać miejsca, gdzie zakopali ciało.

Potem wcale nie jest lżej, przeciwnie – „Dzieci siostry Bernadetty" zrealizowane przez Kingę Płachecińską to wyprawa do piekła, bo wraz ze sprawą o zabójstwo chłopca z Rybnika docieramy do „placówki wychowawczej" (cudzysłów jest konieczny), w której jeden ze sprawców dorastał i tam nauczył się przemocy. To owiany złą sławą dom opieki sióstr boromeuszek w Zabrzu, którego patologie można było zobaczyć w całej jaskrawości m.in. za sprawą reportażu Justyny Kopińskiej z 2014 r. pt. „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?". Reporterka szczegółowo opisała mechanizmy przemocy panujące w tym domu – zakonnic nad dziećmi i dzieci nad dziećmi (za przyzwoleniem, a nawet zachętą zakonnic).




W dwuczęściowym dokumencie Kingi Płachecińskiej poznajemy krok po kroku zakamarki tego strasznego miejsca, a także same ofiary, które niejednokrotnie stawały się sprawcami, wzrastając w patologicznym otoczeniu.

Nutę optymizmu dodają opowieści dorosł...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA