fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jak wychować społeczeństwo

Hiszpania jest prymusem, jeśli idzie o liberalizację obyczajową ustawodawstwa: na ślubny kobierzec trafiają tu pary homoseksualne z całego świata. Na zdjęciu poseł do parlamentu Australii Ian Hunter ze swym partnerem po zawarciu małżeństwa w mieście Jun. Fot. Pepe Marin
Reuters/Forum
Zachód okazał się znacznie bardziej podatny na inżynierię społeczną od Polski. Może gdybyśmy nie trafili po wojnie pod sowiecki but, przypominalibyśmy dziś Hiszpanię, która z gorliwością neofity próbuje udowodnić Europie, jak bardzo jest nowoczesna.

Wynik wyborów parlamentarnych, podobnie jak wcześniej prezydenckich, oznaczają, że postępowym inżynierom od przekuwania dusz nie udało się wyhodować wystarczającej liczby „nowoczesnych, młodych i wykształconych z wielkich miast", aby byli oni w stanie zrównoważyć elektorat, nazywany konserwatywnym, choć będący w istocie elektoratem zdrowego rozsądku, umiaru i niechęci do narzucanej odgórnie postępowej ideologii. Mówiąc krótko: o wyniku tych wyborów zdecydowali normalni, zwyczajni ludzie.

I właśnie ten fakt, że zwyczajnym ludziom udało się w Polsce postawić na swoim, spowodował erupcję histerii i nienawiści w obozie postępu. Postępowcy nie przyjmują do wiadomości głosu większości, jeśli nie są w stanie jej kontrolować. Ten czy inny publicysta obwieszcza swoim neurotycznym głosikiem, że oto zaprzepaszczona została szansa modernizacji Polski, że demokracja jest zagrożona, a kołtun, który podniósł właśnie swój zapyziały łeb, chce nas cofnąć do średniowiecza....

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA