fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Robert Mazurek: Winnice Indio Rei czyli indiańscy rojaliści

Amora Brava Indio Rei Blac 2015
materiały prasowe
Jak tam państwo stoją z portugalskim renesansem? Mniej więcej tak jak z poezją staroskandynawską? Tak myślałem, ale proszę się nie obawiać, dzisiejsze korepetycje będą bezbolesne. Skupmy się na renesansowym malarstwie, konkretnie na niejakim Vasco Fernandesie zwanym skromnie Gr?o (Wielkim) Vasco.

Ówże dżentelmen żył na przełomie XV i XVI wieku, był więc świadkiem największej potęgi Luzytanii, wszak w 1500 roku Cabral odkrył dla niej Brazylię. Samba, kawa, piłka nożna – nic dziwnego, że Portugalczycy powariowali. OK, może na sukcesy Pelego i karnawał w Rio trzeba było jeszcze poczekać, ale Wielki Vasco już przeczuwał, że świat się zmienia, i malując Trzech Króli, zamiast Baltazara na płótnie umieścił wodza Indian.

A jaki to ma związek z winem? Ano urodził się nasz Vasco w Viseu, niespełna stutysięcznym mieście w północnej Portugalii. Tam też ma muzeum, które dochrapało się zresztą swego oficjalnego wina, tego samego zresztą co muzeum w brazylijskiej Kurytybie. I jakież to może być wino jak nie wino z Viseu?

Tu bowiem dodać trzeba, iż Viseu leży w sercu Dao. Region ten stał się apelacją ponad 100 lat temu, ale co z tego, skoro przez lata nikt o jakość tamtejszych win nie dbał. Dao swoje winiarskie odrodzenie przeżywa pewnie od dw...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA