Plus Minus

Scenarzysta nie chciał ryzykować

Archiwum
Dlaczego kino lubuje się w bandytach? Czy urzekają bardziej twórców czy widzów, których życie napiętnowane powtarzalnością dnia codziennego, niekoniecznie wypełniają silne emocje? Gdyby sporządzić zestawienie, czy więcej taśmy filmowej (i terabajtów) poświęcono historiom miłosnym czy zbrodni, co byłoby górą? Osobiście stawiam na to drugie.

Jest w tym paradoks, że najlepszą rozrywkę daje widzom poszukiwanie morderców, oszustów, zboczeńców, złodziei. Na dodatek wraz ze wzrostem wyrafinowania gatunku, częściej zdarza się twórcom sympatyzować z czarnymi charakterami. Dokładnie takie emocje gwarantuje „Węgierska robota". Sprawnie uszyta opowieść o chłopaku napadającym na banki w latach 90. ubiegłego wieku. Można zarzucić, że historia to nieco sztampowa, ale że oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, to sztampę można zarzucić bezkarnie jedynie faktom.

Cannot send log message because exception Http_Exception_CurlError was thrown with message "cURL: Error: '7:couldn't connect to host' when sending request to:http://195.8.128.54/saxo-log".

Ogląda się to przyjemnie, z odpowiednim napięciem. Bandzior budzi sympatię, w przeciwieństwie do policjantów. Czasami można nawet mieć patriotyczny żal, że nad Wisłą filmy kryminalne nie są tak sprawnie zrealizowane. Gdyby jednak przyjrzeć się dokładnie fakturze materiału, z którego uszyto całość, to można dotrzeć fastrygi, a nawet nadprucia. Wątek miłosny zbudowany został bowiem z tektury, którą emocjonalny ogień mógłby tylko spalić, czego scenarzysta nie chciał chyba ryzykować. Bandzior jest ładny i młody, policjant gruby i brzydki, ale w gruncie rzeczy nie ma żadnego, racjonalnego powodu, by sympatyzować ze złodziejem, bo mimo aparycji, jest on typem dość prymitywnym. Moralną rację ma obleśny oficer, pociągający wódkę z flaszki w trakcie przesłuchania. Lecz nie o moralną rację przecież tu chodzi, tylko o rozrywkę tłumu. A tę film węgierskiego reżysera dostarcza. I to opartą na faktach.

„Węgierska robota" reż. i scen. Nimród Antal, dystr. Bomba Film

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

Źródło: Plus Minus

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL