Reklama

Plansza wielkiej góry

Choć wiele się mówi o popularyzacji himalaizmu, wręcz o jego masowości, to pozostaje on sportem niszowym, przeznaczonym dla wybrańców. Głównie ludzi zdrowych, sprawnych i wytrzymałych, mogących pozwolić sobie na wydatek przekraczający 200 tys. złotych oraz kilkumiesięczny urlop na intensywne przygotowania. „K2" Adama Kałuży jest znacznie mniej wymagające, choć również zapewnia emocje. To jedna z najlepszych polskich gier planszowych mijającej dekady – i właśnie doczekała się nowej edycji.
Plansza wielkiej góry

Foto: materiały prasowe

W zabawie uczestniczy od jednej do pięciu osób. Każda z nich kieruje zespołem składającym się z dwóch himalaistów i ma 18 dni na dotarcie jak najbliżej szczytu. Swoimi ludźmi porusza za pomocą zagrywanych w każdej rundzie kart. Oczywiście nie może gnać na złamanie karku. W wyższych partiach gór znaczenia nabiera aklimatyzacja, a wyczerpany wspinaczką śmiałek może zasłabnąć i umrzeć. Stąd olbrzymie znaczenie ma umiejętny dobór trasy, rozważne korzystanie z namiotów oraz uwzględnianie warunków pogodowych. Niekiedy nawet wycofanie się na bezpieczną wysokość w celu zaczerpnięcia oddechu.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama