Reklama

The Line. Przyszłość miast, czy mrzonka bogacza

Książę Mohammed bin Salman, następca tronu Arabii Saudyjskiej, wymyślił miasto przyszłości. W przeszłości jednak podobne pomysły, mimo szczytnych idei, głównie plajtowały.
The Line ma być miastem przyszłości, ciągnącym się w linii prostej przez 170 kilometrów saudyjskiej

The Line ma być miastem przyszłości, ciągnącym się w linii prostej przez 170 kilometrów saudyjskiej pustyni. Poszczególne dzielnice, przypominające oazy, ma łączyć superszybka podziemna kolej, pędząca z prędkością nawet 500 km/h

Foto: NEOM/RealPress/EuroPics/East News

Film reklamowy The Line nie pozostawia złudzeń – czegoś takiego jeszcze nie było! Zapomnijmy o dawnych aglomeracjach, zatłoczonych i zadymionych, które nie nadają się do życia. Czas na megamiasto! Miasto? Tradycjonalistom trudno będzie przełknąć, że chodzi o 170-kilometrowy odcinek, idealnie prosty, ciągnący się od Morza Czerwonego do północno-zachodniej części kraju, co determinuje jego nazwę. To ma być absolutnie nowatorskie miejsce życia dla miliona osób, otoczonych przez jeszcze większą liczbę robotów, bo – jakżeby inaczej – The Line będzie innowacyjne i zautomatyzowane, naszpikowane technologiami i pełne rozmachu. Wszystko ma kosztować miliardy dolarów, chociaż cena właściwie nie gra roli, bo na biednego nie trafiło – świat ma być po prostu rzucony na kolana, a najlepiej od razu na łopatki.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama