fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dzikie smutki człowieka

materiały prasowe
W skromnym na pierwszy rzut oka „Interiorze" kłębią się problemy dzisiejszego świata. Historia jest bardzo uniwersalna, choć dzieje się podczas kilku majowych dni w Polsce. Na początku śledzimy losy Maćka (Piotr Żurawski), który w wyniku konfliktu z szefem rzuca pracę i wyrusza w podróż po Polsce, by trafić w końcu do rodzinnej miejscowości. W drugiej części poznajemy Magdę (Magdalena Popławska, na zdjęciu), która w pracy przygotowuje ważną miejską uroczystość, a w domu próbuje rozwikłać zagadkę choroby córki.

Bohaterowie „Interioru" uwikłani są w finansowe zależności – nad głową wiszą im kredyty, obracają się w zakłamanym środowisku, z każdej strony dochodzą do nich ideologiczne slogany. Kuszeni przez innych próbują odnaleźć własną tożsamość. Ich życie wydaje się być fikcją. W gruncie rzeczy pragną doświadczyć prawdziwej miłości i spokoju. Reżyser i scenarzysta Marek Lechki zagląda do wnętrza ich duszy, próbując odpowiedzieć na pytanie, co nas najbardziej boli.




We wcześniejszym filmie Lechkiego, „Erratum", bohaterowie rozliczali się z przeszłością. W nowym obrazie mierzą się z teraźniejszością. Reżyser z wielkim znawstwem skomplikowanej ludzkiej psychiki próbuje dotrzeć do prawdy o kondycji rodaków. Jest świadomy wagi szczegółu, konstruuje rzeczywistość ekranową na pograniczu surrealistycznej fantazji i realizmu, podobnie jak kiedyś robili to w swoich filmach Tadeusz Konwicki czy Andriej Tarkowski. Nie każdy widz wejdzie do tego hermetycznego dzie...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA