fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Cieślik & Górski: Indeks ksiąg podejrzanych

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Mariusz Cieślik
Robert Górski
Jesteśmy w Europie, dlatego nie możemy tolerować nietolerancji. Propagowania niewłaściwych wzorców: rasizmu, seksizmu, alkoholizmu itp., itd. A takie widzimy w dziełach klasyki polskiej i obcej. Zainspirowani działaniami HBO, które wycofało ze swojej platformy „Przeminęło z wiatrem", oraz petycją pani od polskiego z Sochaczewa, która domaga się wyrzucenia z listy lektur „W pustyni i w puszczy", proponujemy rewizję kanonu.

„Przeminęło z wiatrem" (książka Margaret Mitchell i film Victora Fleminga) to przypadek szczególny, bo od tego dzieła wszystko się zaczęło. Do tej pory myśleliśmy, że to największy romans wszech czasów. Niesłusznie. Przy okazji amerykańskich protestów okazało się, że to pochwała rasizmu. Pamiętamy z filmu wiele mówiącą rozmowę między służącym a Scarlet O'Harą. „Kto wydoi krowę?" – pyta służący swoją panią. „My jesteśmy służbą domową...". Filmowa miłość przeminęła z wiatrem, a krowa wciąż nie została wydojona. Z powodu rasistowskich stereotypów. W HBO są one niedopuszczalne, ale już na Amazonie – jak najbardziej. Klasyczny melodramat stał się tam nr 1 na liście sprzedaży. Film oglądają wyłącznie ludzie świadomi i wyedukowani, tylko po to, żeby się dowiedzieć, jak wyglądają i zachowują się rasiści.

Jako że nasze dzieci miały na liście lektur „W pustyni i w puszczy" Henryka Sienkiewicza, wiemy, że nie da s...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA