Reklama

Cieślik & Górski: Indeks ksiąg podejrzanych

Jesteśmy w Europie, dlatego nie możemy tolerować nietolerancji. Propagowania niewłaściwych wzorców: rasizmu, seksizmu, alkoholizmu itp., itd. A takie widzimy w dziełach klasyki polskiej i obcej. Zainspirowani działaniami HBO, które wycofało ze swojej platformy „Przeminęło z wiatrem", oraz petycją pani od polskiego z Sochaczewa, która domaga się wyrzucenia z listy lektur „W pustyni i w puszczy", proponujemy rewizję kanonu.
Cieślik & Górski: Indeks ksiąg podejrzanych

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

„Przeminęło z wiatrem" (książka Margaret Mitchell i film Victora Fleminga) to przypadek szczególny, bo od tego dzieła wszystko się zaczęło. Do tej pory myśleliśmy, że to największy romans wszech czasów. Niesłusznie. Przy okazji amerykańskich protestów okazało się, że to pochwała rasizmu. Pamiętamy z filmu wiele mówiącą rozmowę między służącym a Scarlet O'Harą. „Kto wydoi krowę?" – pyta służący swoją panią. „My jesteśmy służbą domową...". Filmowa miłość przeminęła z wiatrem, a krowa wciąż nie została wydojona. Z powodu rasistowskich stereotypów. W HBO są one niedopuszczalne, ale już na Amazonie – jak najbardziej. Klasyczny melodramat stał się tam nr 1 na liście sprzedaży. Film oglądają wyłącznie ludzie świadomi i wyedukowani, tylko po to, żeby się dowiedzieć, jak wyglądają i zachowują się rasiści.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama