fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bogusław Chrabota: Kadesz, wielkie kłamstwo Ramzesa Wielkiego

fot. Shutterstock
Konserwatystę obowiązują reguły. Nie mając zatem pojęcia, czy w najbliższą niedzielę odbędą się wybory prezydenckie, miast wciąż powtarzanych na łamach „Rzeczpospolitej" opinii o ich sensie, opowiem o jednej z najskuteczniejszych w historii manipulacji propagandowych, której echo brzmiałoby pewnie po dziś dzień, gdyby nie seria odkryć z początku XX wieku w tureckiej Anatolii.

Mamy więc przełom XIV i XIII wieku przed Chrystusem. Faraon Ramzes II wybiera się z czterema dywizjami pod syryjski Kadesz wojować z Hetytami. Nie robi tego wyłącznie w celu zachowania zdobyczy swojego ojca Setiego I, ale – jak opowiada zapisana na murach wschodniej ściany wielkiej świątyni w Luksorze dynastyczna propaganda – chce uratować oba królestwa (Górnego i Dolnego Egiptu) przed zagrożeniem ze strony śmiertelnego wroga, jakim są pancerne hufce Mutawallisa II.

Czy w istocie Hetyci byli aż tak śmiertelnymi wrogami Czarnej Ziemi, jak nazywano Egipt epoki Środkowego Państwa? Nie bardzo. W przeciwieństwie do wygnanych przez założycieli poprzedniej XVIII dynastii Hyksosów, Hetyci Mutawallisa byli przede wszystkim konkurentem rozrastającego się imperium faraonów, azjatycką potęgą, która strategicznie mogła ograniczyć wpływy XIX dynastii w spornej Syrii. I właśnie temu sprzeciwiał się Ramzes II, a nie – jak przekonywała egipska propaganda – bronił ojczyzny przed inw...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA