fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Otwarcie o odejściu z pracy

Fotorzepa/Andrzej Wiktor
Wielu kandydatów, a szczególnie osoby na stanowiskach sprzedażowych, ma dość rozbudowane życiorysy wskazujące na częste zmiany pracy np. co dwa lata. Mnie osobiście to nie dziwi – jeśli ktoś jest dobrym handlowcem, to rynek się o niego upomni i po prostu podkupi. Ale nie są to jedyne powody odejść z firm, a najgorsze jest wymyślanie przyczyn rezygnacji, które nie zawsze były inicjatywą samego pracownika.

Zdarzają się mistrzowie elokwencji oraz kombinatorstwa, którym chciałem poświęcić kilka akapitów. Pewien kandydat stwierdził, że „musiał się wymiksować z roboty", a nie pracował w żadnej firmie z branży agd. Pomimo ciekawych kompetencji trudno byłoby przedstawić klientowi kandydata wyrażającego swoje myśli jak nastolatek. Inny powiedział, że odszedł z firmy, gdyż chciał pracować bardziej stacjonarnie, bo jego psu wszczepiono rozrusznik serca. Miłość do zwierząt godna pochwały, ale każdy potencjalny pracodawca będzie miał obawy czy nowa choroba zwierzaka nie spowoduje odejścia również z kolejnej firmy. Jedną z cech niezwykle wysoko cenionych przez rekruterów to zwięzłość wypowiedzi. W momencie, gdy kandydat zapytany o powody odejścia z firmy zaczyna opowiadać jej historię bez mała od dnia jej powstania, to wydaje się oczywiste, że chce odwrócić uwagę od głównego tematu. Również złe mówienie o pracodawcy (obecnym czy byłym) jest przez wszystkich bez wyjątku fatalnie postrzegane. Nikt ...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA