fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Brexit w cieniu pandemii

Bloomberg
Coraz bardziej możliwy wydaje się tzw. twardy brexit – jego negatywne skutki nałożą się na problemy wywołane pandemią i nikt nie odróżni jednych od drugich.

Przyjęło się zdarzenia, które występują kompletnie niespodziewanie, określać mianem czarnych łabędzi – są to zdarzenia bardzo mało prawdopodobne, ale przynoszące ogromne straty. Ich przeciwieństwo jest znane w potocznej uproszczonej narracji jako białe łabędzie – zdarzenia, o których istnieniu wiemy i które nie stanowią wielkiego zaskoczenia, a rozkład prawdopodobieństwa ich wystąpienia jest normalny. Zaliczenie konkretnego wydarzenia do którejś z tych kategorii zależy oczywiście od jego usytuowania na osi czasu.

Ryzyko a niepewność

Wydaje się, że pewna kategoria zdarzeń nie może być czarnym łabędziem permanentnie, po jakimś czasie efekt zaskoczenia przemija i czarny łabędź staje się biały – oczywiście w rozważanym tutaj metaforycznym sensie. Jego wystąpienie, a następnie obserwacja i poznanie dają bowiem podstawy do zwiększenia stopnia przewidywalności.

Warto przy tym podkreślić, że zdania badaczy w kwestii zaliczenia różnych wydarzeń do sfery niepewności albo ryzyka są podzielone, choć na przykład w odniesieniu do źródeł i następstw potencjalnych nowych patogenów (takich jak np. SARS-CoV-2) zdaje się przeważać opinia, że mamy do czynienia z tzw. niepewnością sensu stricto, a nie z ryzykiem, które daje się określić za pomocą jednego z trzech rodzajów prawdopodobieństwa: matematycznego, statystycznego i szacunkowego.

Ryzyko tym różni się od niepewności, że jest mierzalne, daje się szacować. Niepewność zaś cechuje się ograniczeniem poznawczym lub emocjonalnym, czyli nie poddaje się kwantyfikacji.

Pod tym względem rok 2020 jest bardzo nietypowy. Oprócz wielu zdarzeń i procesów zachodzących na arenie światowej, do których ludzkość się już przyzwyczaiła, można dodać wystąpienie jednego czarnego łabędzia o znacznych rozmiarach i dużej doniosłości. Do wielu białych łabędzi podnoszących nieustannie poziom turbulencji w stosunkach międzynarodowych (konfrontacja USA z Iranem, cyberwojna, złe relacje handlowe USA–Chiny promieniujące na całą gospodarkę światową, wybory prezydenckie w USA, koszty zmiany klimatu i inne trendy środowiskowe, brexit) oraz podwyższających ryzyko związane z prowadzeniem biznesu, zwłaszcza w skali międzynarodowej, doszedł jeden czarny łabędź, którym jest pandemia Covid-19.

Równoczesne istnienie białych i czarnych łabędzi jest ważną okolicznością generującą niepewność i ryzyko, zdecydowanie utrudniającą szacowanie prawdopodobieństwa wystąpienia określonych sytuacji, które wpływają zachęcająco albo zniechęcająco na prowadzenie działalności gospodarczej.

Brexit: z czarnego łabędzia biały

Jednym z takich białych łabędzi jest niewątpliwie brexit. Ten łabędź, zanim stał się biały, funkcjonował przez jakiś czas jako czarny, którego wystąpienia w zasadzie nikt się nie spodziewał i nie zakładał. Była to ewentualność teoretyczna, formalnie dopuszczalna, ale na tyle niewyobrażalna, że de facto nie była rozpatrywana jako realistyczna alternatywa dla członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej.

Początkową postawę w stosunku do niego można określić jako pełny negatywizm. A jednak łabędź ten pojawił się nagle, gwałtownie, szybko zaistniał w ludzkich umysłach oraz w przestrzeni politycznej i publicznej, a potem po referendum brexitowym stał się łabędziem białym: przestano się dziwić jego istnieniu, oswojono się z jego obecnością, a znaki zapytania dotyczyły już tylko timingu i regulacji administracyjnych mu towarzyszących.

Można zadać pytanie: na ile pojawienie się czarnego łabędzia, jakim jest pandemia Covid-19, modyfikuje oddziaływanie białego łabędzia, jakim określić można brexit? Pytanie to można zadawać z różnych punktów widzenia – w odniesieniu do relacji na poziomie konkretnych państw, a nawet wspólnoty integracyjnej, jaką jest UE, a konkretnym państwem, jakim jest Wielka Brytania.

Drugi nasuwający się tutaj kontekst to zachowania firm prowadzących działalność gospodarczą w krajach zaangażowanych w brexit rozumiany jako proces. Powyższe pytanie można także odnosić do pojedynczych ludzi jako konsumentów, przedsiębiorców, pracobiorców, pracodawców, inwestorów, turystów itp.

Pandemia Covid-19 zdaje się wywierać wielowymiarowy wpływ na brexit traktowany jako proces oraz na jego konsekwencje dla krajów bezpośrednio zaangażowanych, a także dla gospodarki europejskiej i światowej. Pandemia z pewnością odciąga uwagę decydentów politycznych oraz opinii publicznej od wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, co z jednej strony może opóźniać proces polityczny będący formalnym przejawem brexitu, a z drugiej strony może łagodzić potencjalne konflikty pomiędzy zainteresowanymi stronami (czyli Unią Europejską i Wielką Brytanią) na skutek „zmęczenia materiału".

W czerwcu Michael Gove, przedstawiciel Wielkiej Brytanii w negocjacjach między Unią a Wielką Brytanią, ogłosił, że nie będzie przedłużenia tzw. okresu przejściowego, czyli okresu, w którym formalnie Wielka Brytania nie jest, ale de facto nadal pozostaje członkiem Unii. Po 31 stycznia 2020 r. Wielka Brytania rozstała się ze Wspólnotą, ale chociaż jej uprawnienia są znacznie ograniczone, musi nadal stosować się do prawa unijnego i korzysta z zasad wspólnego rynku.

Paradoksalnie wydaje się, że pandemia Covid-19 przypieczętuje szybki rozwód między Unią a Wielką Brytanią, gdyż brytyjscy politycy traktują ją jako dobrą okazję do wdrożenia w życie hasła „Get Brexit done". Coraz bardziej wydaje się także możliwy powrót do tzw. twardego brexitu, czyli rozstania bez umowy. Negatywne skutki takiego rozwiązania nałożą się na problemy wywołane pandemią, w konsekwencji czego nikt nie odróżni jednych od drugich.

Równie istotne mogą być także następstwa czysto gospodarcze pandemii modyfikujące spodziewane konsekwencje brexitu. Skalę niepewności wygenerowanej przez pandemię Covid-19 obrazują rozważania, a w zasadzie spekulacje dotyczące rzeczywistości popandemicznej. Dobrą ilustracją są rysowane możliwe scenariusze kształtowania się dynamiki rozwoju gospodarczego w skali świata, poszczególnych krajów, branż oraz firm. W zasadzie jako równouprawnione funkcjonują hipotetyczne kształty krzywych obrazujących dynamikę PKB: V-shaped recovery, U-shaped recovery; W-shaped double-dip recession, L-shaped Greater Depression. Na razie żadnego z tych scenariuszy nie daje się wykluczyć, a ich rozwój zależy każdorazowo od czynników ze sfery zdrowia publicznego, medycyny, wirusologii itp. zmiennych pozaekonomicznych.

Zarysowane potencjalne scenariusze konsekwencji pandemii Covid-19 nie pozostaną bez wpływu na efekty brexitu – pandemia modyfikuje bowiem na przykład ryzyko podejmowania projektów inwestycyjnych przez firmy brytyjskie w innych krajach UE oraz ryzyko podobnych projektów w drugą stronę – z krajów członkowskich UE w Wielkiej Brytanii. Podobne zależności mogą wystąpić w odniesieniu do relacji handlowych pomiędzy krajami członkowskimi UE a Wielką Brytanią, a także w odniesieniu do przepływu siły roboczej (zasobów ludzkich) pomiędzy krajami członkowskimi Unii Europejskiej i Wielką Brytanią.

Więcej niepewności dla przedsiębiorstw

Dodatkowej i trudno wytłumaczalnej niepewności dostarcza jeszcze zachowanie rynków finansowych, wskazujące przynajmniej dotychczas na możliwe V-shaped recovery w sferze rynków finansowych. Jest to niełatwe do wyjaśnienia, gdyż odczyt optymistyczny oznaczałby, że inwestorzy z wysokim prawdopodobieństwem oczekują V-shaped recovery w sferze realnej gospodarki, co nie wydaje się być w krótkim okresie prawdopodobne. Sytuacja panująca na rynkach finansowych, kojarzona z wpływem pandemii Covid-19, może więc per saldo modyfikować pobrexitową ewolucję roli londyńskiego City w gospodarce międzynarodowej.

Co to oznacza dla przedsiębiorców? Jest to równoznaczne z generowaniem dodatkowej niepewności i niestabilności w świecie dotkniętym pandemią. O ile tą ostatnią trudno jest zarządzać w sensie wpływu na jej zakończenie, o tyle w wypadku brexitu szybkie zakończenie wydaje się wskazane i możliwe.

Prof. dr hab. Marian Gorynia był w latach 2002–2016 prorektorem, a następnie rektorem Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Jest przewodniczącym Rady Naukowej Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego

Dr hab. Katarzyna Mroczek-Dąbrowska jest profesorem w Katedrze Konkurencyjności Międzynarodowej Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA