fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Anna Wojda: Eksperci od restrukturyzacji już zwietrzyli interes

AdobeStock
Statystyki dla polskich firm są na razie łaskawe. Nie wzbiera fala bezrobocia, nie przybywa gwałtownie upadłości. W kolejnych miesiącach może się to niestety zmienić. Eksperci od restrukturyzacji już zwietrzyli interes i wabią klientów e-mailami.

Przedsiębiorcy prowadzący firmy chcą, by te się rozwijały i przynosiły zyski. Nie mają jednak wpływu na wszystko. Przykładem jest epidemia koronawirusa. Wielu ciągle obawia się jej skutków. Tych bowiem jeszcze do końca nie widać. Firmy korzystały ze wsparcia tarcz antykryzysowych, a także z dofinansowania Polskiego Funduszu Rozwoju. Miały więc szanse przetrwać lockdown. Ponowne uruchomienie gospodarki nie spowodowało jednak, że wszystkim posypały się nowe zlecenia, intratne umowy, pojawili się klienci. Przeciwnie: w wielu firmach dopiero teraz zaczyna się zaciskanie pasa.

Niebawem może być jeszcze gorzej, bo zaczną się kontrole prawidłowości wydatkowania środków pomocowych. Jeśli rozliczenia zostaną zakwestionowane, pieniądze trzeba będzie zwrócić. A to może rozłożyć niejedną firmę.

Rząd jakby o tym wiedział, bo w jednej z tarcz antykryzysowych przygotował przepisy upraszczające procedury restrukturyzacyjne. Dużą rolę odgrywać ma w nich doradca restrukturyzacyjny. To on przygotuje projekt układu z wierzycielami, który zatwierdzi sąd.

Doradcy restrukturyzacyjni już od kilku tygodni mają dużo więcej pracy. W przeciwieństwie do adwokatów czy radców prawnych na brak klientów nie narzekają. Przerażeni przedsiębiorcy stale dzwonią do nich z pytaniami. Sami też dbają, by zleceń przybywało. Zapraszają na webinaria pouczające, jak uratować niewypłacalną firmę. Ale prawdziwy boom na ich usługi ciągle przed nami.

Nie życzę żadnej firmie, by musiała korzystać z usług doradcy restrukturyzacyjnego. Nie dlatego, że ich nie lubię i – jak konkurenci z innych zawodów prawniczych – zazdroszczę zleceń i klientów. Trzymam jednak kciuki, by firmy same przetrwały kłopoty. Gdy jednak będą zmuszone zaangażować takiego doradcę, niech szukają doświadczonego. A to nie będzie łatwe. Z 1400 wpisanych na listę zaledwie 336 może się wykazać dużym doświadczeniem. Im trzeba też pewnie będzie odpowiednio zapłacić. A gwarancji uratowania firmy nikt nie da. Brzęczenie dochodzące z góry drzewa nie oznacza wcale, że skapnie nam trochę miodu. Bo może tylko coś nas użądli.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA