fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Skutki Brexitu dla firm w Europie Środkowej

Bloomberg
Rozpoczęcie już teraz przygotowań do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii nie gwarantuje, że firma lub kraj z naszego regionu znajdzie się wśród zwycięzców tego procesu, ale brak planu z pewnością doprowadzi do porażki.

Kraje Europy Środkowej – od Bałtyku po Morze Czarne – należały do największych beneficjentów członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii. Odnosiły korzyści w sferach handlu i inwestycji oraz dzięki możliwościom zatrudnienia i kształcenia stwarzanym dla ponad miliona migrantów.

Jako że proces Brexitu zaczyna nabierać konkretnego kształtu, wraz ze współpracownikami z PwC omawialiśmy z klientami i kluczowymi decydentami zagrożenia i możliwości, jakie dla państw regionu stwarza wyjście Wielkiej Brytanii z Unii. Podczas tych rozmów wykrystalizowało się kilka kluczowych wątków. Wydaje się, iż właścicielom firm spędzają sen z powiek zagrożenia w dziedzinie handlu. W odniesieniu do zasobów kadrowych firmy w regionie wiążą zaś z Brexitem nadzieje na większe sukcesy w walce o pracowników.

Różne postawy polityków

Linie polityczne krajów zdają się odzwierciedlać szersze trendy w ich relacjach z UE. Rumunia i Słowenia zasadniczo wspierają więc linię negocjacyjną Brukseli, podczas gdy Węgry i Polska wypowiadają się w bardziej pojednawczym tonie.

Kraje Europy Środkowej wyczekują Brexitu, szczególną uwagę zwracając na powiązania handlowe z Wielką Brytanią. Odejście jej z unii celnej będzie miało wpływ na łańcuchy dostaw na całym kontynencie, a wprowadzenie kontroli celnych oraz zmiany w zasadach i strukturach podatkowych mogą zakłócić operacje biznesowe i zwiększyć koszty.

Szczególne obawy w tym zakresie zgłaszają Czechy, Rumunia oraz Węgry. W ostatnich kilku latach eksport z Czech do Wielkiej Brytanii podwajał się z roku na rok, a ambasada brytyjska w Pradze bardzo aktywnie pracowała nad wzmacnianiem relacji łączących te kraje.

Klienci mający solidne powiązania biznesowe z Wielką Brytanią rewidują swoje podejście do zarządzania ryzykiem walutowym. Niektórzy z nich zwiększyli poziom zabezpieczeń i/lub uczestniczą w dyskusjach dotyczących ustalania cen towarów. Z kolei Rumunia, która ma nadwyżkę w handlu z Wielką Brytanią, obawia się jej utraty, co zależy od ostatecznego kształtu umowy.

Klienci na Węgrzech przyglądają się wielu konsekwencjom Brexitu, m.in. kwestiom związanym z opodatkowaniem, finansowaniem i siłą roboczą. W zależności od szczegółów ostatecznej umowy stosowany system podatkowy ulegnie prawdopodobnie licznym zmianom.

Ponadto można się spodziewać zmian w zakresie regulacji dotyczących np. wewnątrzwspólnotowych łańcuchów dostaw. Zauważyliśmy, że niektórzy z klientów na Węgrzech już zaczęli się do tego przygotowywać, i jesteśmy zdania, że ich koledzy z pozostałych krajów regionu powinni pójść za ich przykładem.

Szansa na powrót z emigracji

Jako jedna z najważniejszych możliwości dostrzeganych przez kraje regionu jawi się szansa na przyciągnięcie pracowników z powrotem do ojczyzny. Pozwoli to częściowo złagodzić „drenaż mózgów" – wyjeżdżanie młodych pracowników do Wielkiej Brytanii – którego państwa doświadczają od momentu przystąpienia do wspólnoty.

Przy wsparciu rządu kilka polskich miast ostro konkuruje ze sobą, aby przyciągnąć pracowników back-office i mid-office w sektorze finansowym, jeżeli londyńskie City straci dostęp do wspólnego rynku. Słowacja promuje się jako europejska baza dla brytyjskich spółek oraz firm spoza UE, dla których do tej pory to Wielka Brytania była bramą do państw Unii. Działania te są szczególnie intensywne w takich branżach jak motoryzacja.

Co więcej, Słowacja i Węgry szukają możliwości promowania się jako lokalizacje dla europejskich agencji, które do tej pory mieściły się w Wielkiej Brytanii, a teraz będą potrzebowały nowych siedzib.

Jeżeli chodzi o linie polityczne krajów, rząd rumuński zachowuje się jak wierny żołnierz, maszerujący ramię w ramię z pozostałymi krajami UE i rezygnujący z zajęcia własnej pozycji. Słowacja również wypowiada się zdecydowanym tonem, popierając twardy kurs w rozmowach dotyczących Brexitu.

Dłoń wyciągnięta do Brytyjczyków

Polska i Węgry, które w ostatnich latach same doświadczały napięć w relacjach z Brukselą, stosują odmienne podejście oparte na ich własnych interesach, co owocuje linią bardziej przyjazną wobec Wielkiej Brytanii. Oświadczenia i rozmowy wskazują jasno, iż Polska zamierza wykorzystać Brexit w prowadzonej przez siebie od dawna kampanii na rzecz fundamentalnej zmiany w UE i ukierunkowania uwagi Unii na obszary handlu i innych kwestii gospodarczych, a nie na pogłębianie integracji. Ponadto Polska planuje zacieśnienie dwustronnych relacji z Wielką Brytanią.

Pod tym względem podobne plany snują Węgrzy, którzy szczególnie martwią się o relacje handlowe i dotyczące bezpieczeństwa oraz nawołują do „uczciwego Brexitu" – rozstrzygnięcia praktycznego, a nie ukierunkowanego na ukaranie Brytyjczyków. Zarówno Polska, jak i Węgry są ponadto zainteresowane zapewnieniem swoim obywatelom pracującym i uczącym się w Wielkiej Brytanii równego traktowania.

Autorzy opinii dotyczących odwrócenia „drenażu mózgów" przyznają jednocześnie, że odwracanie tych trendów musi być procesem uporządkowanym i stopniowym, tak aby uniknąć poważnych zaburzeń na rynkach pracy krajów ojczystych.

Tymczasem rząd czeski wykazuje chęć zbudowania nowych, silnych dwustronnych relacji handlowych, które zagwarantują, że rynek brytyjski pozostanie jednym z najważniejszych czeskich rynków eksportowych.

Ze względu na liczne niewiadome nie można na tym etapie przewidzieć, kto ostatecznie zyska, a kto straci na Brexicie. Z całkowitą pewnością możemy jedynie przytoczyć starą maksymę, głoszącą, iż brak planu to pewna droga do porażki.

Rozpoczęcie obecnie przygotowań do Brexitu nie gwarantuje, że firma lub kraj znajdą się wśród zwycięzców, lecz zignorowanie konieczności przyjrzenia się różnym możliwościom z pewnością doprowadzi do porażki.

Olga Grygier-Siddons jest od 2014 r. prezesem PwC w Europie Środkowo-Wschodniej, od 2009 r. była prezesem firmy w Polsce, a wcześniej partnerem zarządzającym działem doradztwa biznesowego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA