fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Transfery socjalne z 500+ sprzyjają rynkowi

rp.pl
Według firmy badawczej PMR (raport „Rynek produktów dla dzieci w Polsce 2015", „Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2015–2020"), rynek produktów dla dzieci wart jest obecnie w Polsce ok. 10 mld zł. Rośnie rok do roku o 4–5 proc., korzystając z pozytywnych tendencji w gospodarce. Aktualnie sprzyjają mu również transfery socjalne, głównie z programu 500+. Czynnikiem niekorzystnym jest natomiast spadek liczby urodzeń i malejąca dzietność.

Główne segmenty wydatków na artykuły dziecięce stanowią odzież i obuwie – około połowy, udział zabawek sięga w wydatkach rodziców 25 proc., a żywność ok. 10 proc. Do tego dochodzą kosmetyki dziecięce – prawie 16 proc. Należy zauważyć, że w przypadku żywności wielu rodzimych producentów zostało przejętych przez światowe koncerny. Jeśli chodzi o odzież, polskie firmy muszą zmagać się z silną konkurencją ze strony globalnych uznanych marek, a jednocześnie z produktami pochodzącymi z Azji. Z kolei wart 2,5 mld zł rynek zabawek podlega silnej konkurencji oraz wpływom mody, co powoduje konieczność wprowadzania ciągłych zmian asortymentu i modeli, co wiąże się z kosztami.

W przeddzień światowego Dnia Dziecka sprawdziliśmy, jak w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w Biurze Informacji Kredytowej prezentują się firmy zaopatrujące najmłodszych, pod kątem zaległości wobec kontrahentów i banków. Przeanalizowaliśmy firmy reprezentujące: produkcję artykułów spożywczych homogenizowanych i żywności dietetycznej, produkcję pozostałej odzieży i dodatków do odzieży oraz produkcję gier i zabawek. Okazało się, że w dwóch klasach: odzieży oraz gier i zabawek, odsetek firm posiadających przeterminowane zobowiązania kredytowe i pozakredytowe wynosi ok. 4 proc. Sytuacja finansowa przedstawicieli tych branż jest dobra i nie ma istotnych czynników, które w przyszłości mogłyby ją istotnie pogorszyć. Słabiej prezentuje się natomiast: Produkcja artykułów spożywczych homogenizowanych i żywności dietetycznej, gdzie zaległości wobec kontrahentów i banków ma 12 proc. przedsiębiorstw. Biorąc pod uwagę cały sektor produkcyjny, w którym 5 proc. firm (z sekcji przetwórstwo przemysłowe) ma zaległe zobowiązania kredytowe i pozakredytowe, producenci odzieży oraz gier i zabawek prezentują się na tym tle nieco lepiej, a producenci artykułów spożywczych wyraźnie gorzej.

Łączna wartość zaległych zobowiązań zarejestrowanych w bazach BIG Infomonitor i BIK (przeterminowanych powyżej 60 dni na kwotę wyższą niż 500 zł) firm z trzech klas PKD (1086, 1419 i 3240) wynosi łącznie 22,5 mln zł, z czego zdecydowana większość – 93 proc. – to zaległości z tytułu niespłacanych w terminie kredytów bankowych. Średnia zaległość pozakredytowa w zależności od prezentowanej branży waha się od 5 do 15 tys. zł, natomiast kredytowa od 31 tys. zł (producenci zabawek) do ponad 685 tys. zł (producenci artykułów spożywczych).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA