Reklama

Brunon Hołyst: Sędziowie pokoju nie musieliby być prawnikami

Rozmowa | Brunon Hołyst, prawnik, kryminolog

Publikacja: 01.04.2016 08:58

Brunon Hołyst

Brunon Hołyst

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Rz: Ministerstwo Sprawiedliwości chce, by drobnymi wykroczeniami zajmowały się tzw. sądy pokoju składające się z samych ławników. Sędziowie pokoju byli już choćby w II RP. Wybierała ich na pięcioletnią kadencję lokalna społeczność i nie musieli mieć nawet prawniczego wykształcenia.

Prof. Brunon Hołyst: Na pewno muszą to być ludzie inteligentni, znający otaczający nas świat, choć o tym niekoniecznie przesądza wykształcenie. Jednak decydującym kryterium przy wyborze na sędziego pokoju powinna być umiejętność odróżnienia dobra od zła. Lokalna społeczność najlepiej się orientuje, kto jest człowiekiem porządnym, a kto jest chuliganem. Albo chociaż kto nie daje pewności, że będzie należycie obiektywny. Dobrze, gdy społeczność sama zajmuje się swoimi sprawami.

To może Ministerstwo Sprawiedliwości rzeczywiście powinno pójść krok dalej i zamiast na ławników z prawniczym wykształceniem powinno postawić na demokratycznie wybierane autorytety?

Nasz wymiar sprawiedliwości jest na tyle chory, patologiczny, że każde działanie zmierzające do odciążenia sądów z najdrobniejszych spraw należy przywitać entuzjastycznie. Dziś nawet sprawy ewidentne potrafią wlec się latami. Tak być nie powinno. Ciekawy przykład dał w tym tygodniu jeden z sądów, który w tydzień skazał nożownika spod Poznania na 25 lat więzienia. Czyli okazuje się, że można dość szybko dać prawną ocenę przestępstwa i ukarać sprawcę.

Sędziowie pokoju zajmowaliby się jednak sprawami dużo bardziej błahymi...

Reklama
Reklama

...Które w większości bardzo łatwo jest ocenić. W takich błahych i prostych sprawach sędziowie pokoju nie potrzebowaliby nawet prawniczego wykształcenia. Choć może warto, by radą służył im jakiś fachowiec, np. prawdziwy sędzia, który wprowadziłby ich w konkretne przepisy prawne, przede wszystkim dotyczące rozpiętości sankcji karnych. Sądy są dziś przeładowane sprawami o różnym ciężarze gatunkowym. Warto by zatem odtworzyć instytucję sądu pokoju.

—rozmawiał Michał Płociński

Opinie Prawne
Szymaniak: Zastraszyć a resztę przekupić, czyli atomowa wersja ustawy kagańcowej
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Opinie Prawne
Marcin Tomasik, Filip Gołba: Reklama aptek. Wykonanie wyroku TSUE czy „zakaz 2.0”?
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Granica dla braku przyzwoitości
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: Sędziowski ZBoWID
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama