fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Ile poufności przy przejmowaniu firmy - komentuje Jerzy Kowalski

123RF
Nie ma związków łatwych. Wszystkie są skomplikowane. Wymagają cierpliwości, tolerancji, zrozumienia i wytrwałości. No i oczywiście tego co dla nich najważniejsze, czyli uczciwości obu stron, o którą chyba coraz trudniej, zwłaszcza gdy w tle są do wzięcia pieniądze i majątek nieruchomy.

Wszystko to jest aktualne w związkach międzyludzkich, politycznych i tych, które tworzą zręby gospodarki i funkcjonują na rynku. Jak to działa w praktyce biznesowej? Problem ujawnia się przy łączeniu dwóch lub więcej samodzielnych przedsiębiorstw i tworzeniu wspólnego przedsiębiorcy, nabywaniu części mienia innego przedsiębiorcy lub obejmowaniu akcji, innych papierów wartościowych, udziałów albo na uzyskiwaniu bezpośredniej lub pośredniej kontroli nad jednym lub większą liczbą przedsiębiorców.

Cel taki wymaga dobrego zaplanowania transakcji. Sprawia ona dodatkowy kłopot, gdy jest potrzeba uzyskania zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów lub Komisji Europejskiej na przeprowadzenie koncentracji. Oznacza ona dla przedsiębiorców poważne wyzwanie i ekstra obowiązki. Jakie one są? Przede wszystkim rodzą konieczność zawieszenia samej koncentracji do czasu uzyskania zgody odpowiedniego urzędu, czyli trzeba czekać.

Przy prowadzeniu omawianych transakcji często dochodzi do wymiany, zwłaszcza pomiędzy konkurentami, wrażliwych informacji zawierających w szczególności różne tajemnice przedsiębiorstwa o charakterze ekonomicznym, handlowym czy technologicznym. I właśnie ich istnienie wymaga specjalnych procedur, których muszą dochować menedżerowie łączących się biznesów. Jakie one powinny być? Przede wszystkim muszą gwarantować zgodność z prawem konkurencji. Powinny skutecznie zabezpieczać przed przedwczesnym ujawnieniem firmie przejmującej sekretów firmy przejmowanej do czasu, gdy zostanie wydana zgoda urzędu antymonopolistycznego na koncentrację.

Tak więc udostępnianie informacji w nieograniczonym zakresie wykraczającym poza to, co jest usprawiedliwione celem i charakterem transakcji, w tym upublicznianie danych wrażliwych bezpośrednio zarządowi spółki przejmującej lub udostępnianie jej bez żadnych zabezpieczeń może być kosztowne. Warto o tym pamiętać.

Szerzej w artykule Jerzego Kapitańczuka „Wymiana wrażliwych informacji w transakcach M&A".

Zapraszam do lektury także innych artykułów w najnowszym numerze „Biznesu".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA