fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Wojciech Tumidalski: Wszyscy jesteśmy sędziami. Oprócz sędziów

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Największym sukcesem polityków jest zrzucenie na sądy winy za stosowanie przepisów, które uchwalili… politycy.

Emocje opinii publicznej wokół Temidy rozgrzewają się do czerwoności co chwilę. Najpierw krótka notka o wyroku na emeryta, którego zły sąd skazał na grzywnę i pokrycie kosztów procesu za kradzież jednego cukierka wartego 40 groszy, a potem wysyp komentarzy: skandal, jak sąd mógł, do izby dyscyplinarnej, potrzeba gruntownej reformy sądownictwa itd. Internetowe głosy natychmiast podchwytują politycy prawicy, nagłaśniają je i podważają zaufanie do trzeciej władzy – by ją potem „reformować". Argumentują nieuczciwie, porównując sprawę emeryta z procesem dyscyplinarnym sędziego, uniewinnionego od zarzutu kradzieży 50 zł na stacji benzynowej, które zabrał on z lady przez roztargnienie.

Politykom umyka, że ów emeryt, w przeciwieństwie do sędziego, sam przyznał, że zjadł cukierek i za niego nie zapłacił, bo chciał tylko spróbować i ostatecznie uznał, że mu nie smakują. Skoro zaś odmówił zapłaty 40 groszy, policja (wiadomo, przez kogo nadzorowana) nie miała innego wyjścia jak wysłać do sądu wniosek o ukaranie obywatela, który dopuścił się wykroczenia: zuchwałej kradzieży mienia o niewielkiej wartości. Sąd zaś musiał go ukarać, by było jasne, że nie wolno kraść ze sklepu.

Wszystko to przywraca nas do czasów minionych gdy popularny był dowcip o dziecku, które przyszło do sklepu i pyta: ile kosztuje kropelka coca-coli? – Nic nie kosztuje – odpowiada sklepowa. – To proszę mi nakapać pół litra.

Na takiej świadomości społeczeństwa bazują politycy, wzniecając kampanie przeciw sędziom. I wygrywają, bo sądy, mimo tylu już porażek komunikacyjnych, wciąż nie nauczyły się szybko i w sposób zrozumiały reagować na nieścisłości, lub wręcz nieprawdy. Łódzki sąd apelacyjny, który złagodził z 25 do 15 lat karę za gwałt i śmiertelne pobicie 3-latka, za co został skrytykowany nawet przez prezydenta Andrzeja Dudę, nie próbuje wyjaśnić motywów tego zapewne skomplikowanego wyroku, w którym sędziowie doszli do wniosku, że nie ma dowodów na zabójstwo – czego żądała prokuratura. Ostatni komunikat dla prasy na stronie tego sądu pochodzi z 2016 r.

Uzasadnienia wyroków zwykle są obszerne i szczegółowe. Jeden pełen oburzenia tweet to 280 znaków. A mimo ludzie są wręcz podświadomie przekonani, że sąd na pewno źle orzekł, a nie, że prawdopodobnie wyrok jest słuszny, tylko niezrozumiały. Że oni więcej wiedzą o sprawie niż sąd, który zna wszystkie tomy akt, widział i przesłuchiwał oskarżonego oraz świadków i który musi ważyć racje, a także zachować jakąś wewnętrzną sprawiedliwość między bardziej i mniej brutalnymi zbrodniami. Tylko, że to się do świata nie przebije. Wszyscy jesteśmy sędziami lepszymi niż sędziowie, lepiej od lekarzy znamy się na medycynie i zapewne strzelamy więcej goli niż piłkarze. Nożycami i przewrotką.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA