fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Długi spadkowe: PIT od sprzedaży nieruchomości i tak trzeba spłacić

Fotolia
To, że spadkobierca musiał szybko zbyć nieruchomość spadkową, żeby spłacić długi zmarłego, samo przez się nie stanowi przesłanki umorzenia zaległego PIT należnego od sprzedaży.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną podatnika, któremu fiskus odmówił umorzenia zaległości podatkowej.

Sprawa dotyczyła bardzo życiowej sytuacji. Podatnik przyjął spadek po zmarłym ojcu. Okazało się, że zmarły był zadłużony. Spadkobierca, kierując się zasadami moralnymi, a także nie chcąc, by ktoś ponosił negatywne konsekwencje związane z zaciągnięciem zobowiązań przez jego ojca, postanowił spłacić długi. Nie miał jednak wystarczających środków na ten cel. Żeby je uzyskać, postanowił szybko sprzedać odziedziczoną po ojcu nieruchomość. Transakcja nastąpiła przed upływem pięciu lat, licząc od końca nabycia. A to oznaczało konieczność rozliczenia z fiskusem 19 proc. PIT od sprzedaży.

W efekcie spadkobierca sam się zadłużył u skarbówki. W tej sytuacji wystąpił o umorzenie zaległości. Tłumaczył, że znajduje się w bardzo trudnej sytuacji zarówno życiowej, jak i finansowej. Ma dwoje małych dzieci na utrzymaniu, żona nie pracuje i leczy się na depresję. On sam co prawda prowadzi firmę budowlaną, jednak ma niewiele zleceń. Podkreślał, że dług wobec budżetu to efekt konieczności spłaty długów zmarłego ojca.

Ta argumentacja nie przekonała jednak urzędników. Odmawiając ulgi w postaci umorzenia zaległości, stwierdzili, że podatnik nie uprawdopodobnił przesłanek ważnego interesu strony lub interesu publicznego niezbędnych do udzielenia ulgi. A sposób, w jaki gospodaruje swoimi przychodami i majątkiem, nie jest i nie może być podstawą do ulgowego traktowania jego zobowiązań podatkowych. Fiskus podkreślił, że mężczyzna podjął samodzielnie decyzję o zbyciu nieruchomości przed upływem pięciu lat i powinien liczyć się z koniecznością uregulowania PIT. W prowadzonym postępowaniu nie wykazał zaś, że jego sytuacja materialna jest rzeczywiście tak ciężka, aby wymagała pomocy państwa.

Sprawa szlachetnego spadkobiercy trafiła na wokandę. Niestety, racji skarżącemu odmówiły Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, a ostatecznie także Naczelny Sąd Administracyjny.

Sąd kasacyjny nie kwestionował, że skarżący jako spadkobierca dokonał spłaty długów obciążających spadek na rzecz banku i urzędu skarbowego. Niemniej jednak zauważył, że w sporze chodzi o ulgę uznaniową w spłacie zaległości. Skarżący zaś, ubiegając się o umorzenie, poza własnymi twierdzeniami nie udokumentował, mimo wezwania organu podatkowego, swojej sytuacji materialnej, zwłaszcza uzyskiwanych dochodów.

NSA zauważył, że samo wypełnienie obowiązków ciążących na spadkobiercy nie może być uznawane za przesłankę ważnego interesu podatnika warunkującą przyznanie ulgi w postaci umorzenia zaległości podatkowej powstałej w wyniku sprzedaży nawet jedynego składnika majątkowego spadku. Sąd nie zgodził się również, że spłata potencjalnych wierzycieli spadkodawcy to działanie w interesie publicznym.

Wyrok jest prawomocny.

Sygn. akt: II FSK 1919/15

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA