Reklama

#RZECZoBIZNESIE: Jarosław Mikołaj Skoczeń: Na rynku wynajmu mieszkań może się zacząć walka cenowa

Jak zacznie się walka cenowa, każdy będzie chciał wynająć, żeby chociaż część pieniędzy odzyskać – mówi Jarosław Mikołaj Skoczeń, Emmerson, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Publikacja: 15.02.2019 11:52

#RZECZoBIZNESIE: Jarosław Mikołaj Skoczeń: Na rynku wynajmu mieszkań może się zacząć walka cenowa

Foto: tv.rp.pl

Gość przypomniał, że w ostatnim kwartale 2018 r. mieliśmy 7 proc. spadek sprzedaży mieszkań w stosunku do 2017 r.

- Powody są trzy. Rynek się trochę przegrzewa. Ceny są zbyt wysokie i osoby kupujące mieszkania pod inwestycję zastanawiają się, czy to jeszcze jest opłacalne. Ci którzy kupują dla siebie myślą, żeby poczekać 2-3 lata i kupić mieszkanie taniej - mówił Skoczeń.

Czytaj także: Nowe mieszkania walczą ze smogiem 

Ocenił, że 2019 r. będzie dynamiczny, będzie się dużo działo. - Zobaczymy czy będzie dużo mieszkań pod wynajem – stwierdził.

Reklama
Reklama

Skoczeń zaznaczył, że rynek wtórny rządzi się swoimi prawami.

- Ostatnie badania pokazały, że jest tańszy niż pierwotny. Wszystko zależy od tego, kiedy mieszkanie zostało kupione. Jeżeli mieszkanie było kupione do 2004 r. to mkw w Warszawie kosztował nawet 2,5-3 tys. zł. Później mieszkania bardzo podrożały. Po 2008 r. zaczęły spadać, teraz znów rosną. Szukając mieszkania musimy wiedzieć czy sprzedający ma powietrze, żeby mógł zejść z ceny mieszkania. Jeżeli kupił do 2004 r. i chce teraz 10-12 tys. za mkw mieszkania to zawsze możemy negocjować. Warto szukać. Tych mieszkań jest coraz więcej – mówił.

- Jeżeli inwestorzy zrobią odwrót i stwierdzą, że czas sprzedawać mieszkania, będzie olbrzymi wysyp mieszkań, będzie walka ceną – dodał.

Skoczeń ocenił, że jeżeli ruszy program Mieszkanie+, będzie to korzystne dla młodych ludzi.

- Wszystko zależy od skali. Jeżeli program Mieszkanie+ i Mieszkanie na Start będzie funkcjonował zgodnie z założeniami to jest szansa, że to pomoże młodym ludziom – mówił. - Na razie to skala kilkuset-tysiąca mieszkań. W tym roku mają ruszyć wspomniane projekty. Jeżeli zaczniemy budować 100 tys. mieszkań w tym roku, może to znacząco wpłynąć na rynek wynajmu w Polsce - dodał Skoczeń.

Gość podkreślił, że nie liczmy na to, że na rynku pierwotnym mieszkania stanieją tak jak w 2008 r.

Reklama
Reklama

- Firmy deweloperskie mają w tej chwili bardzo niską marżę. W 2008 r. marża była na poziomie do 60 proc. Obecnie to tylko kilkanaście procent – podał.

- Polecam szukać na rynku wtórnym. Można znaleźć ciekawą ofertę – dodał.

Skoczeń prognozował, że jeżeli w Warszawie i dużych ośrodkach będzie na rynku bardzo dużo mieszkań, zacznie się walka cenowa.

- W tej chwili wszyscy, którzy wynajmują mają zasadę, żeby mieszkanie rocznie przynosiło ok. 7 proc. Ci, którzy kupili w kredycie chcą sobie pokryć ratę i żeby jeszcze coś zostało. Jak zacznie się walka cenowa, każdy będzie chciał wynająć, żeby chociaż część pieniędzy odzyskać – tłumaczył.

- Ważne żeby jak najwięcej się budowało i była jak największa konkurencja – dodał.

Nieruchomości
Mieszkanie z pierwszej czy drugiej ręki. Co wybierają klienci?
Nieruchomości
Dobry finisz deweloperów
Nieruchomości
Czy wynajem mieszkań na doby wciąż da zarobić
Nieruchomości
Rynek deweloperski. „Wojna cenowa jeszcze potrwa”
Nieruchomości
Sprzedaż mieszkania. Jaka prowizja dla pośrednika
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama