fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Nowe otwarcie Mieszkania plus rząd stawia na budownictwo społeczne, a nie deweloperów

Adobe Stock
Towarzystwa budownictwa społecznego oraz spółdzielnie mieszkaniowe mają więcej budować pod wynajem. Deweloperzy na to: bez nas się nie uda.

Ministerstwo Rozwoju stawia na budownictwo społeczne. Chce je rozwijać w programie Mieszkanie+. Więcej pod wynajem mają budować towarzystwa budownictwa oraz spółdzielnie mieszkaniowe. Podoba się to zarówno TBS, jak i spółdzielniom.

Więcej dla TBS

Ministerstwo Rozwoju przeprowadziło szczegółową analizę dotychczasowego funkcjonowania programu Mieszkanie+. Obecne pracuje nad pakietem zmian do przepisów. Mają one objąć m.in.: prawo spółdzielcze oraz ustawę o niektórych formach popierania budownictwa społecznego.

Czytaj też:

Resort chciałby, by zamiast tradycyjnej sprzedaży gruntu gmina mogła przekazać go inwestorowi pod inwestycję mieszkaniową. Inwestor nie płaciłby za działkę, ale po zakończeniu budowy przekazywałby gminie określoną liczbę mieszkań (lub lokali użytkowych).

Samorządy będą mogły liczyć także na preferencyjne kredyty z Banku Gospodarstwa Krajowego, jeżeli zaangażują się w budowę mieszkań w TBS lub przekażą grunt na zasadach „mieszkanie za grunt". Preferencyjny kredyt pokrywałby budowę infrastruktury, np. dróg.

MR chce także wprowadzić zmiany w funkcjonujących już obecnie programach wsparcia budownictwa społecznego prowadzonego przez BGK. Chodzi o podniesienie grantu z 20 do 25 proc. oraz o zmianę zasad jego wypłacania. Pieniądze będą przekazywane gminie w dowolnie wybranym momencie, tak żeby nie musiała „zamrażać" własnych środków. Dodatkowy grant, w wysokości 10 proc. kosztów inwestycji, udzielany będzie w opcji „złotówka za dwie". Z każdych dwóch złotych zainwestowanych przez gminę jedna pokrywana będzie z takiego grantu. Przy jednoczesnym zaliczeniu do kosztów inwestycji wartości wnoszonego przez gminę gruntu oznaczać to będzie możliwość pokrycia łącznie 35 proc. kosztów inwestycji (25 proc. w opcji złotówka za złotówkę i 10 proc. w opcji złotówka za dwie) bez angażowania innych środków gminnych.

Nowe przepisy mają także uatrakcyjnić system partycypacji w kosztach budowy TBS przez osoby fizyczne i inne podmioty. Przewiduje się, że z tego źródła sfinansowane może być co najmniej dalsze 10 proc. kosztów inwestycji. Łącznie pozwoli na pokrycie nawet 50–55 proc.

Proponuje się również otwarcie partycypacji na podmioty inne niż osoby fizyczne. Organizacje pozarządowe oraz pracodawcy partycypujący w kosztach budowy lokalu mogliby już nie tylko wskazać jego najemcę, ale same go wynajmować celem dalszego podnajmowania osobom fizycznym przy realizacji celów statutowych (np. organizacje pozarządowe pomagające osobom w trudnej sytuacji) albo swoim pracownikom. Warunkiem będzie wyłącznie niekomercyjny charakter takiego podnajmu.

Dobry kierunek, ale...

Związkowi Miast Polskich podobają się tego typu rozwiązania.

– To bardzo dobry pomysł TBS działają od lat i sprawdziły się. Warto więc w nie inwestować. Spokojnie mogą budować więcej. Trzeba tylko dać im więcej wolności w prowadzeniu inwestycji – uważa Marek Wójcik z ZMP.

Podobnie uważają same towarzystwa budownictwa społecznego.

– Przede wszystkim potrzebne jest obniżenie kosztów budowy, które są coraz wyższe – ocenia Wiesław Źrebiec, prezes Polskiej Izby Gospodarczej TBS.

– Podoba nam się propozycja, by podnieść z 20 do 25 proc. wysokość dofinansowania budownictwa społecznego z Funduszu Dopłat prowadzonego przez BGK. Dobrą propozycją jest także zaliczenie budowy garaży podziemnych do kosztów kwalifikowanych. Dzięki temu wsparcie z funduszu obejmie także podziemne garaże, a nie tylko naziemne miejsca postojowe. Ale bardzo liczą się szczegółowe rozwiązania. Czekamy na nie – dodaje prezes Źrebiec.

Deweloperzy również walczą o swoje.

– Cieszymy się, że rząd zamierza postawić na budownictwo społeczne, ale jeżeli chce szybkich efektów, musi liczyć i na prywatnych inwestorów – podkreśla Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

– W 2019 r. wybudowaliśmy 130 tys. mieszkań, a TBS od 2016 r. – 4 tys., kolejne 6 tys. budują.To niewielki procent tego, co wybudowaliśmy w ciągu tylko jednego roku – zauważa Konrad Płochocki.

Z planów Ministerstwa Rozwoju cieszą się również spółdzielnie, chcą jednak zmian w przepisach.

– Chcemy budować masowo pod wynajem za kredyty z premią. Dlatego proponujemy, by decyzje o zaciągnięciu zobowiązania podejmowała rada nadzorcza, a nie walne zgromadzenie. Spółdzielnie mogły też budować na gruntach Krajowego Zasobu Nieruchomości – mówi Jerzy Jankowski, prezes zarządu Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA