fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Batalia byłych właścicieli o pałac w Śmiełowie potrwa jeszcze lata

Pałac w Śmiełowie został zbudowany w roku 1797. Dziś zarządza nim Muzeum Narodowe w Poznaniu
Cronwood/Wikimedia Commons
Sąd uchylił decyzje o zwrocie pałacu w Śmiełowie byłym właścicielom. Powalczy o niego Muzeum Narodowe.

Naczelny Sąd Administracyjny zakwestionował decyzje ministra rolnictwa i rozwoju wsi w sprawie pałacu w Śmiełowie. Dzięki nim pałac, w którym teraz mieści się Muzeum Adama Mickiewicza, miał wrócić do dawnych właścicieli.

Na razie się na to nie zanosi. Wtorkowe dwa orzeczenia NSA otwierają bowiem drogę Muzeum Narodowemu w Poznaniu, które nim zarządza, do walki o pałac.

Ważny był cel

Minister rolnictwa wydał decyzję o zwrocie, bo uznał, że pałac został odebrany z naruszeniem prawa. Po drugiej wojnie światowej ówczesne władze odebrały tę posiadłość rodzinie Chełkowskich na podstawie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu o reformie rolnej. Na terenie woj. poznańskiego prawa do nieruchomości przechodziły na państwo, jeżeli przekraczały 100 ha powierzchni ogólnej niezależnie od wielkości użytków rolnych.

Majątek w Śmiełowie miał prawie 1000 ha. Niemniej – zdaniem ministra rolnictwa – służył tylko celom mieszkaniowym i wypoczynkowym. Nie było w nim też pomieszczeń związanych z zarządzaniem częścią gospodarczą majątku ziemskiego. Oznacza to, że wbrew założeniom dekretu nie był wykorzystywany do działalności gospodarczej.

O pałac postanowiło walczyć Muzeum Narodowe w Poznaniu. Minister odmówił mu udziału w postępowaniu. Jego zdaniem jest ono zwykłym użytkownikiem, nie może więc wykazać się interesem prawnym.

Muzeum odwołało się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.Znalazło też sojusznika w staroście jarocińskim, który wniósł swoją skargę. WSA uznał, że minister rolnictwa ma rację. Muzeum oraz starostwo wniosły skargi kasacyjne od obu decyzji ministra rolnictwa do NSA. Twierdzili, że muzeum ma prawo uczestniczyć w postępowaniu o zwrot pałacu, bo z mocy prawa stało się ono użytkownikiem wieczystym gruntu pod nim (art. 200 i 202 ustawy o o gospodarce nieruchomościami). Ponadto przed wojną mieściło się w nim biuro właściciela, z którego zarządzał swoim majątkiem. Pokoje w pałacu były podnajmowane letnikom. Część parku została wydzielona pod ogród i warzywnik, a plony sprzedawano. Pałac zatem nie był wykorzystywany tylko do celów mieszkaniowych. Jego przejęcie odbyło się więc zgodnie z dekretem. Nie powinien wrócić do dawnych właścicieli.

We wtorek NSA uchylił postanowienie ministra niedopuszczające muzeum do udziału w postępowaniu oraz jego decyzję o zwrocie działki należącej do muzeum. Obie sprawy przekazał ministrowi do ponownego rozpoznania.

Prawo refleksyjne

NSA uznał, że muzeum może uczestniczyć w postępowaniu jako strona. Da się to wywieść przez zastosowanie prawa refleksyjnego. Mianowicie art. 202 ustawy o gospodarce nieruchomościami przewiduje, że państwowe instytucje kultury nabywają z mocy prawa z dniem ich wpisu do rejestru instytucji kultury użytkowanie wieczyste gruntów, którymi zarządzały 5 grudnia 1990 r., oraz własność położonych na nich budynków, urządzeń i lokali, jeżeli w dniu wejścia w życie tej ustawy zarządzają tymi gruntami.

Według NSA, by nabyć to prawo, muzeum musi uzyskać decyzję deklaratoryjną. Nie może jednak się o nią starać. Ten sam przepis przewiduje bowiem, że nabycie to nie może naruszać praw osób trzecich. W tym wypadku rodziny Chełkowskich. A skoro tak, to przysługuje mu interes prawny do udziału w postępowaniu.

NSA skrytykował też ministra oraz WSA za to, że podejmując decyzję o zwrocie, nie sięgnął do dowodów historycznych, w tym do literatury, z których wynika, że pałac nie miał charakteru tylko mieszkalnego.

Sygn. akt: I SA/Wa 1008/13 i I SA/Wa 1055/13

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA