fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Motobiznes

Krajowa branża motoryzacyjna chce zwalniać na potęgę

Fotorzepa, Tomasz Jodłowski
Kryzys wywołany pandemią Covid-19 może mieć poważne skutki dla krajowej branży motoryzacyjnej.

Ponad jedna czwarta producentów części motoryzacyjnych rozważa obecnie zwolnienia pracowników, wynika z raportu Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM).

W sektorze produkcji części motoryzacyjnych jedynie co dziesiąty producent nie planuje redukcji zatrudnienia. Ponad 26 proc. badanych firm obecnie ją rozważa, a kolejne blisko 57 proc. może ją przeprowadzić , jeśli kryzys przedłuży się o 1-3 miesiące. Według stowarzyszenia obecnie jedynie jedna piąta dystrybutorów kategorycznie stwierdza, że zwolnień nie planuje. Tyle samo respondentów wskazało, że już teraz rozważa redukcję zatrudnienia. Inni starają się decyzję odłożyć na później.

Z powodu drastycznego spadku popytu wywołanego rozszerzającą się pandemią koronawirusa, problemami z łańcuchem dostaw (brak komponentów z Chin) oraz koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom już w połowie marca większość koncernów samochodowych zdecydowała o czasowym wstrzymaniu produkcji w swoich europejskich zakładach. Dla krajowych firm z branży, będących dostawcami podzespołów i części samochodowych, oznacza to większe lub mniejsze problemy.

Z danym SDCM wynika, że pandemia koronawirusa zmusiła niemal 40 proc. firm wytwarzających części motoryzacyjne do choćby czasowego wstrzymania produkcji (w marcu było to niespełna 12 proc. zakładów). Niemal nigdzie produkcja nie odbywa się obecnie na takim samym poziomie jak przed kryzysem. Firmy obserwują spadek lub anulację zamówień na produkcję i to zarówno ze strony producentów pojazdów, jak i rynku wtórnego. Optymizmem może napawać fakt, że większość zamkniętych fabryk wróciła do działania jeszcze w kwietniu lub wróci w maju, a zaledwie 10 proc. przedsiębiorstw planuje ponowne uruchomienie w dalszej perspektywie.

W marcu ponad 63 proc. dystrybutorów zanotowało spadek obrotów o 10-60 proc. Także przewidywania dystrybutorów dotyczące kwietnia były w zdecydowanej większości pesymistyczne. Aż jedna trzecia badanych wskazywała, że zanotuje spadki przychodów rzędu 20-40 proc. Co czwarta firma spodziewała się spadków rzędu 40-60 proc., a co dziesiąta 60-80 proc.

- Jedyną szansą na odbicie w motoryzacji może być odmrażanie gospodarki ogłaszane w zasadzie już w całej Europie, które umożliwi swobodniejsze funkcjonowanie firm. Trudno jest oszacować jak bardzo nasza branża czy cała gospodarka zostanie dotknięta przez wywołany pandemią kryzys, jasnym jest jednak, że minie dużo czasu zanim motoryzacja wróci do sytuacji +sprzed koronawirusa - uważa Alfred Franke, prezes SDCM. W jego ocenie po pandemii można się spodziewać w motoryzacji dywersyfikacji łańcucha dostaw i większego znaczenia producentów lokalnych oraz dalszej robotyzacji w fabrykach.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA