Mieszkaniowe

Renesans dawnej architektury luksusowej

Tak będą wyglądać Apartamenty Dolny Mokotów, realizowane przez Dom Development
materiały prasowe
Luksusowa architektura mieszkaniowa lat 30. XX wieku to jedna z najbardziej efektownych pamiątek, jakie do dziś pozostały po II Rzeczypospolitej – uważa Jerzy Majewski, historyk sztuki, znany varsavianista.
Luksy, jak nazywano luksusowe apartamentowce przed wojną, reprezentowały architekturę nowoczesną. Zwykle miały żelbetowe szkielety konstrukcyjne, geometryczne kształty, płaskie dachy, na których można było prowadzić życie towarzyskie. Hole i klatki schodowe tych bogatych kamienic pokryte były często marmurem i alabastrem.
Luksusowe kamienice miały kameralny charakter, były inwestycjami w małej skali, mieszkało w nich nie więcej niż kilkanaście rodzin, unikano w ten sposób anonimowości. Aby spełniać standardy wygodnych apartamentowców, przedwojenne luksy miały recepcje przy wejściu, gdzie do pomocy w sprawach codziennych zatrudniany był konsjerż. Na wysokie czynsze w komfortowych domach w alei Przyjaciół, przy ulicy Bartoszewicza czy Smulikowskiego w Warszawie stać było jedynie osoby zamożne.
Wysyp luksusowych kamienic i apartamentowców nastąpił w Polsce na kilka lat przed 1939 rokiem. Luksy budowano wtedy nie tylko w stolicy, ale także we Lwowie, w Krakowie, Gdyni czy Katowicach. Dla zamożnych mieszkańców tych miast liczył się komfort, ważny był również splendor, czyli adres apartamentu, najbliższa okolica, wygląd budynku. – Zleceniodawcy patrzyli na ręce architektom, czy nie odchodzą zbyt daleko od kanonu solidnych domów, które powinny świadczyć o zamożności i powadze. Pozwalano sobie tylko na to, co nazywamy przysłowiowo „dyskretnym urokiem burżuazji" – tłumaczy Majewski.

Nowa elegancja

Część przedwojennych luksów udało się w ostatnich latach przywrócić do świetności, np. kamienicę przy ulicy Wilczej 71 w Warszawie, która została wpisana na listę zabytków w 2016 roku. Jak napisano w uzasadnieniu wojewódzkiego konserwatora, budynek „stanowi przykład monumentalnej, wielokondygnacyjnej kamienicy czynszowej luksusowego nurtu architektury warszawskiej". W 2017 roku w kamienicy miał miejsce remont współfinansowany przez urząd miasta. Udało się wówczas m.in. przywrócić dawną świetność elewacji wykonanej z piaskowca. – W Warszawie najbardziej eleganckie elewacje z reguły wykańczane były płytami z piaskowca, czego też oczekiwało miasto. Prezydent Starzyński chciał, aby elewacje przetrwały wieki i trzeba przyznać, że pomimo II wojny światowej ten zamiar zostanie prawdopodobnie spełniony – mówi Jerzy Majewski. Jak przekonują znawcy, piaskowiec, choć jest rozwiązaniem droższym, posiada ogromną zaletę: w przeciwieństwie do zwykłego tynku nie niszczeje, z czasem nabiera szlachetnej patyny. Dobrze to widać, patrząc na historyczne luksy z lat 30. – tam, gdzie położony został piaskowiec, wyglądają one najlepiej. Oprócz ratowania dawnych luksów, na współczesnym rynku nieruchomości widoczna jest tendencja do tworzenia nowych luksusowych apartamentów, często wzorowanych na tych przedwojennych. Na warszawskim Mokotowie przy ulicy Jan III Sobieskiego powstaje szczególna inwestycja pod nazwą Apartamenty Dolny Mokotów. Projekt nawiązuje do najlepszych wzorców przedwojennej architektury modernistycznej, szczególnie do luksusowych kamienic mokotowskich. Już sama skala urbanistyczna projektu – nie będzie to wielkie osiedle, lecz dwa średniej wysokości budynki 6- i 8-piętrowy, połączone jednym dziedzińcem – to próba odtworzenia ducha dawnych, kameralnych apartamentowców. Utrzymana w stonowanej kolorystyce elewacja budynków wykonana zostanie ze szlachetnych materiałów, również tutaj zostanie użyty piaskowiec. W nowych budynkach na Dolnym Mokotowie, wyglądających z zewnątrz dostojnie, znajdzie się według projektów 148 apartamentów oraz pięć lokali usługowych.

Historyczne wzorce

Wielkość nowych apartamentów będzie zróżnicowana, co ma pomóc w stworzeniu wielopokoleniowego sąsiedztwa. Powstaną tutaj zarówno małe mieszkania typu studio – 35 m kw., jak również apartamenty o wielkości ponad 200 m kw. Przedłużeniem wyrafinowanych wnętrz będą loggie i tarasy zewnętrzne. – Apartamenty Dolny Mokotów to miejsce nowoczesne i eleganckie o wysublimowanej architekturze. Będzie to widoczne w elementach wykończeniowych budynków, w ich formie i stylistyce, która nawiązywać będzie do najlepszych wzorów mokotowskich kamienic – podkreśla Jarosław Szanajca, prezes Dom Development, firmy odpowiedzialnej za inwestycję. Podobieństw między nowym apartamentowcem a kamienicami jest więcej. Najwyższe mieszkania w apartamentowcu na Dolnym Mokotowie będą miały ponad 3 metry, tak jak to bywało w przedwojennych domach. Apartamenty Dolny Mokotów będą nowym osiedlem mieszkaniowym, którego mieszkańcy najpewniej unikną poczucia anonimowości. Tworzenie wspólnoty, która zna się nie tylko z widzenia, ale także ze wspólnych aktywności, to ważne założenie społeczne realizowanego projektu. Atutem inwestycji jest lokalizacja w sercu zielonego Mokotowa, niedaleko Łazienek Królewskich, parku Morskie Oko oraz parku Sielickiego. W czasie tworzenia projektu interesowały nas kamienice w sąsiedztwie. Znajduje się tutaj wiele ważnych zabytków Mokotowa. Analizowaliśmy zalety dawnej architektury, staraliśmy się nawiązać kontakt z tradycją – zapewnia Stanisław Rewski, architekt z pracowni Hermanowicz Rewski Architekci. – Starannie zaprojektowana przestrzeń wspólna jest godna dawnych standardów, we wnętrzach dominuje drewno i szkło. Apartamenty są odpowiednio doświetlone, co również było charakterystyczne dla przedwojennej architektury – wskazuje Rewski. Apartamentowiec, nawiązujący do najlepszych tradycji luksów, zostanie oddany do użytku w 2019 roku. ©?
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL