fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Firmy ruszają na nowe rynki

Wrocławskie osiedle Nowy Grabiszyn firmy Budimex Nieruchomości
materiały prasowe
Budujące mieszkania spółki rozpychają się na rynku. Wchodzą do kolejnych miast i zapowiadają nowe lokale.

Na Górnym Śląsku koncentrowała się dotąd firma deweloperska TDJ Estate. Teraz planuje debiuty w Warszawie i Krakowie. Szczegółów na razie nie podaje.

Do ekspansji szykują się też inne spółki. Węgierska Cordia, znana z budowy osiedli w Warszawie i Krakowie, na początku przyszłego roku chce zacząć budowę mieszkań w Trójmieście. Jak mówi Michał Melaniuk, dyrektor zarządzający inwestycjami mieszkaniowymi w Cordia Polska, jedno osiedle powstanie w gdańskim Wrzeszczu, w otoczeniu parku Jaśkowa Dolina, drugie – na sopockim Przylesiu. Projekty dostarczą na trójmiejski rynek 324 mieszkania.

– Wejście do Trójmiasta to ważny krok dla naszej firmy, ale nie zamierzamy na tym poprzestać – zapowiada Michał Melaniuk. – Poszukujemy atrakcyjnych działek we Wrocławiu i Poznaniu. Będziemy też kontynuować działalność w miastach, w których już jesteśmy. Tylko w przyszłym roku planujemy otwarcie dwóch nowych inwestycji w stolicy i kolejnych dwóch w Krakowie. Nasza strategia zakłada, że za trzy lata będziemy sprzedawać w Polsce ponad 1,5 tys. mieszkań rocznie.

Dyrektor podkreśla, że już niedługo Cordia będzie mogła myśleć o ekspansji w zupełnie innych kategoriach. – Właśnie przeprowadziliśmy z sukcesem pierwszą w historii firmy emisję obligacji na Węgrzech – przypomina. – Pozyskano równowartość 575 mln zł. Większość środków trafi do oddziału w Polsce i pozwoli nam zwiększyć skalę działalności. Rozważamy inwestowanie nie tylko w działki, ale też w inne podmioty działające na rynku.

Zakupy i konsolidacje

– Ekspansja deweloperów nie oznacza, że na rynku pojawiło się miejsce dla nowych firm – ocenia dyr. Melaniuk. – Raczej widzimy tu przestrzeń do konsolidacji. Przykładem może być akwizycja Euro Stylu przez grupę Dom Development, która wykorzystała przejęcie, żeby wejść do Trójmiasta.

A Monika Perekitko z zarządu spółki Matexi Polska dodaje, że coraz więcej firm, szczególnie tych największych, z dostępem do kapitału, rozszerza działalność z lokalnej na ogólnopolską, kupując grunty czy nawet lokalne firmy deweloperskie, z całym portfelem przedsięwzięć i strukturą. – Ten proces będzie kontynuowany w kolejnych latach – przewiduje.

Matexi, firma znana z budowy mieszkań w Warszawie, po wielomiesięcznych przygotowaniach debiutuje w Krakowie. Przy ul. Rogalskiego wybuduje apartamentowiec.

– Jesteśmy otwarci na nowe rynki i nie wykluczamy inwestycji także w innych miastach – mówi Monika Perekitko. – Stawiamy jednak na organiczny rozwój. Będziemy mocno pracować w Warszawie i Krakowie nad stabilną pozycją i najlepszymi projektami.

O konsolidacji rynku, który dojrzewa i ewoluuje, czego wyrazem są ekspansje, mówi Krzysztof Foder, dyr. regionalny Bouygues Immobilier Polska.

– To naturalna droga rozwoju dla tych, którzy chcą zajmować pozycję liderów – podkreśla. – Ten proces rozpoczął się na dobre już ok. pięciu lat temu i postępuje. Wejście na lokalne rynki jest trudne. Działają na nich silni lokalni gracze. Jest tam jednak miejsce dla nowych firm o silnej pozycji finansowej, ugruntowanym know-how i mocnych, zdolnych zespołach.

Dlatego Bouygues Immobilier Polska konsekwentnie realizuje strategię obecności na głównych rynkach skupionych wokół sześciu największych aglomeracji. – Pozwala to nam stawać się deweloperem o zasięgu ogólnopolskim, co od zawsze było naszą ambicją – tłumaczy dyr. Foder. – W 2013 r. zadebiutowaliśmy we Wrocławiu, gdzie oddaliśmy już cztery inwestycje, kolejne dwie są w realizacji. W 2016 r. rozpoczęliśmy sprzedaż pierwszego osiedla w Poznaniu, które oddaliśmy do użytku w tym roku. Budujemy tam kolejne dwa.

Firma stara się o nowe działki w Krakowie i Trójmieście. Inwestycje w tych lokalizacjach powinny się pojawić w sprzedaży I kw. 2020 r. W miastach poza Warszawą deweloper ma już grunty, na których może wybudować prawie 1 tys. mieszkań.

Działalność rozwija także Budimex Nieruchomości. – Mamy dobry zespół, gotówkę, a zgromadzony bank ziemi pozwala nam na wybudowanie ok. 9 tys. mieszkań – mówi Damian Kapitan, członek zarządu firmy. – W ostatnich dwóch latach wydaliśmy na grunty kolejno 180 mln i ponad 200 mln zł, dlatego w tym roku wydatki mogły być niższe. Oczywiście będziemy nadal rozwijać nasz bank ziemi – zapowiada.

Nowe miejsca

Najnowszym oddziałem Budimeksu Nieruchomości jest Wrocław. Sprzedaż mieszkań na osiedlu Nowy Grabiszyn firma prowadzi od maja.

– Teraz skupiamy się na umacnianiu pozycji w miastach, w których działamy – podkreśla Damian Kapitan. – To Warszawa, Kraków, Poznań, Gdańsk i Wrocław. Największy potencjał ma dla nas Warszawa. A nasz gdański oddział rozszerza działalność o Gdynię, gdzie przygotowujemy dwa projekty.

Z kolei dla Patrycji Pilarczyk z biura sprzedaży inwestycji Nowa Murowana (osiedle w Murowanej Goślinie, 20 minut od Poznania) wchodzenie deweloperów na nowe rynki oznacza albo premierę inwestycji w lokalizacji, gdzie już budują inne firmy, albo odkrycie zupełnie nowego miejsca, które nie było popularne.

– Obie drogi mogą się zakończyć sukcesem, ale z naszego doświadczenia wynika, że warto postawić na coś nowego – podkreśla. – Startując z projektem Nowa Murowana mieliśmy pewność, że będzie dla nas miejsce na rynku. „Premiera" osiedla spotkała się z dobrym przyjęciem. Nie ma tu wielu nowych inwestycji i tłoku, co klienci sobie cenią.

Pytany o ekspansje deweloperów Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, do wymienionych przykładów dodaje kolejne: m.in. Dekpol – firmę działającą w Gdańsku i okolicach, która zapowiada wejście m.in. do Warszawy. A Robyg, obecny w Warszawie i Gdańsku, rozpoczął działalność we Wrocławiu, uruchamiając tam kolejne etapy inwestycji. Firma ma też teren w Poznaniu.

Jarosław Jędrzyński podkreśla, że deweloperzy, którzy planują ekspansję, muszą mieć odpowiedni potencjał, doświadczenie i renomę.

– Zazwyczaj rozszerzają działalność z mniejszych rynków na większe. A jeśli już są na tych większych, to kierują się w stronę innych dużych o podobnym potencjale – tłumaczy. – W grę wchodzi więc sześć–siedem największych aglomeracji. Wyjątkiem potwierdzającym regułę jest Murapol, który stosuje politykę ekspansji „totalnej", wchodząc też na rynki mniejsze i teoretycznie dużo mniej atrakcyjne (Mikołów, Siewierz, Tychy, Wieliczka) – wskazuje.

Ekspansje dowodzą, że sytuacja branży jest bardzo dobra, a liderzy szukają sposobu na przyśpieszenie rozwoju i maksymalizację zysków.

– Dywersyfikacja lokalizacji oznacza dla dewelopera także dostęp do większej liczby atrakcyjnych gruntów, co ma wpływ na konkurencyjność – podkreśla Jarosław Jędrzyński. – A dopóki w Polsce będzie brakowało mieszkań, dopóty trudno będzie mówić o ścisku na rynku deweloperskim. Nie mamy przecież do czynienia z jakimś nadzwyczajnym wysypem nowych firm, a dla tych działających zawsze znajdzie się miejsce na kolejnych rynkach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA