fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Produkcja lokali rozgrzana, gorzej z zakupami nowych działek

Duzi gracze mają duże zasoby, nie czują presji, by mocno inwestować w nowe grunty
materiały prasowe
Tuż przed uderzeniem II fali pandemii deweloperzy bili rekordy pod względem lokali w uruchamianych inwestycjach. Rozbudowa banków ziemi może być powolniejsza.

Dane GUS za III kwartał pokazały już, że deweloperzy szybko odbudowali podaż po lockdownie, we wrześniu ustanawiając rekord pod względem liczby mieszkań w uruchamianych projektach. Pandemia wpływa jednak na zmniejszenie zapału do kupowania nowych gruntów.

Mateusz Mucha, menedżer w Domu Maklerskim Navigator, przyglądający się deweloperom notowanym na Catalyst, podkreśla, że w III kwartale aktywność firm pod względem zakupów ziemi była relatywnie niska. Nie należy się też spodziewać, by w kolejnych okresach deweloperzy mieli zmienić podejście.

– Wiosną pandemia uderzyła w branżę, kiedy ta była w dobrej kondycji finansowej, a posiadane banki ziemi umożliwiają produkcję mieszkań przez kilka lat. To spowodowało, że deweloperzy mogą wstrzymać się na kilka miesięcy z decyzjami o zakupach nowych gruntów, a dzięki temu zmniejszyć potrzeby gotówkowe – zaznacza Mucha.

Eksperci DM Navigator od początku roku odnotowali 11 transakcji dla których deweloperzy ujawnili cenę i szacunki odnośnie do zabudowy lub było możliwe określenie tych parametrów. Niektóre przedsiębiorstwa w ogóle nie raportują o tego typu zdarzeniach albo przekazują bardzo zdawkowe informacje.

W ostatnich dniach o powiększeniu banku ziemi informował Ronson. Deweloper nabył prawie 6 tys. mkw. gruntów na warszawskim Mokotowie.

– Ciężko pracujemy nie tylko nad rozwojem istniejących projektów, ale także nad rozbudową banku ziemi. Na nowej działce planujemy wybudować około 80 mieszkań, ale co ważniejsze: zakup ten pozwoli nam zrealizować tam większy i bardziej efektywny projekt, ponieważ mamy już grunty w tej samej lokalizacji – skomentował Boaz Haim, prezes Ronsona. W sumie na Mokotowie powstanie 280 lokali.

Z kolei Robyg szacuje, że w całym 2020 r. nabył grunty w Warszawie (Ursus, Wawer, Praga), Gdańsku (Stogi) i Wrocławiu (tu dzięki przejęciu lokalnej firmy deweloperskiej) o łącznej powierzchni ponad 170 tys. mkw.

– Mamy obszerny bank ziemi, który zabezpiecza naszą działalność na trzy–cztery lata. W Warszawie i Gdańsku mamy ugruntowaną pozycję, rozwijamy się także intensywnie we Wrocławiu i Poznaniu. Mamy zabezpieczone środki na zakupy gruntów i kolejne inwestycje. Naszym celem jest utrzymanie dotychczasowego poziomu działalności – co oznacza sprawne uruchamianie kolejnych projektów osiedli – powiedział Eyal Keltsh, wiceprezes Robyga.

Zasoby gruntów umożliwiają deweloperowi wybudowanie ponad 17 tys. mieszkań.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA