fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Nowe mieszkania mocno zdrożały w Gdańsku

123RF
Metr lokalu w Gdańsku deweloperzy wyceniają już średnio na ponad 10,1 tys. zł. To o 10,1 proc. więcej niż kwartał wcześniej – podaje RynekPierwotny.pl.

Duże wzrosty serwis RynekPierwotny.pl odnotował też w Poznaniu i Krakowie – po 4,5 proc. kw./kw. Średnie ceny mkw. nowych mieszkań w tym mieście to odpowiednio: 8 tys. zł i ponad 10,5 tys. zł.

Dużo drogich

- Już trzy miasta przekroczyły symboliczną granicę 10 tys. zł za mkw. mieszkania. W przypadku Warszawy duża kwartalna zmiana (niemal 4 proc.) skutkowała przełamaniem kolejnego progu cen – 11 tys. zł za mkw. – wskazuje Andrzej Prajsnar, ekspert serwisu RynekPierwotny.pl.

Ekspert zwraca uwagę także na Gdańsk, gdzie metr lokalu w Gdańsku deweloperzy wyceniają już średnio na ponad 10,1 tys. zł. To o 10,1 proc. więcej niż kwartał wcześniej. Z ceną ponad 15 tys. zł za mkw. na gdańskim rynku pierwotnym jest oferowanych ok. 5,5 proc. lokali. Andrzej Prajsnar ocenia, że sytuację nieco równoważy nadal relatywnie duży udział mieszkań (22,9 proc.), które deweloperzy wyceniają na 7 – 8 tys. zł za mkw.

– Udział lokali w takich cenach spadł jednak w ciągu kwartału aż o 7 pkt proc. – zauważa analityk RynkuPierwotnego. - Bardzo szybko wzrósł natomiast odsetek lokali kosztujących 13 - 15 tys. zł za mkw. Gdańscy deweloperzy prawdopodobnie odpowiadają na popyt ze strony inwestorów, również zagranicznych. Rozbudowa oferty nowych lokali z ceną mkw. wyższą od średniej (kosztem tańszych) była widoczna też w pozostałych miastach. W Warszawie wzrosło znaczenie mieszkań deweloperskich z ceną ofertową ponad 13 tys. zł za mkw. – dodaje Prajsnar.

Kredyty hipoteczne z rekordami

- Rynek kredytów hipotecznych dawno nie był tak rozgrzany – oceniają autorzy raportu „Barometr Metrohouse i Gold Finance". Wskazują, że w II kw. 2021 r. wartość nowo podpisanych umów o kredyt hipoteczny może przekroczyć nawet 22 mld zł.

– Kolejne miesiące przynosiły rekordy w liczbie złożonych wniosków kredytowych. W bankach ustawiały się kolejki – mówi Andrzej Łukaszewski, ekspert finansowy Gold Finance. - Koniec II kw. zakończył proces przygotowania ofert kredytów hipotecznych ze stałym oprocentowaniem. Banki mają już w ofertach kredyty z ustalonym oprocentowaniem na pięć – siedem lat. To gwarancja dla klienta, że jego rata w tym czasie się nie zmieni. Dyskusyjne jest oprocentowanie tych kredytów, które jest na razie sporo wyższe od kredytów ze zmienną stopą procentową. Różnica pomiędzy najtańszą ofertą ze zmienną stopą procentową a najdroższą ofertą ze stałym oprocentowaniem (przy założeniu, że bierzemy kredyt na 30 lat), wyniesie przez pierwsze pięć lat ok. 12 tys. zł odsetek na każde 100 tys. zł pożyczonego kredytu na niekorzyść kredytu ze stałą stopą.

Eksperci zwracają też uwagę na zmiany w sposobie liczenia zdolności kredytowej. - Nowa rekomendacja nakazuje bankom liczyć zdolność dla kredytu na 30 lat w taki sposób, jakby to było 25 lat. Rekomendacja ma na celu ograniczenie ryzyka związanego z udzielaniem kredytów hipotecznych.

– Wprowadzenie tej rekomendacji spowoduje spadek zdolności kredytowej. Dodatkowo, jeśli ktoś zdecyduje się na kredyt ze stałą stopą oprocentowania (czyli z wyższą ratą), to jego zdolność w dzisiejszych okolicznościach będzie wyglądać zupełnie inaczej - komentuje Andrzej Łukaszewski.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA