fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Mieszkanie komunalne. Jak wykup z bonifikatą, to pod warunkiem

Wikimedia Commons
W wielu miastach można kupić mieszkanie komunalne z dużym rabatem. Należy jednak pamiętać, że jeżeli sprzeda się je w ciągu pięciu lat, trzeba zwrócić bonifikatę.

Mieszkanie za kilka procent jego wartości to nie lada gratka. Dlatego wielu najemców chętnie wykupuje lokale od miasta. Często robią to nie z myślą o rodzinie. Prawa najmu do mieszkania nie da się przekazać w spadku, ale prawo własności już tak.

Trzeba jednak pamiętać, że nie wystarczy wizyta w wydziale lokalowym w urzędzie miasta czy gminy i złożenie wniosku o wykup. Jeżeli władze miasta nie chcą sprzedać mieszkania, to nic nie da się z tym zrobić.

Skargi i ponaglenia najemców nic nie pomogą. Prawo nie daje najemcom lokali komunalnych takich przywilejów, jak w wypadku mieszkań spółdzielczych. W ich wypadku lokatorowi przysługuje roszczenie do spółdzielni, a ta musi przenieść własność mieszkania, jeśli zainteresowany spełni wszystkie warunki zawarte w przepisach ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Jeśli spółdzielnia tego nie zrobi, można wystąpić w tej sprawie do sądu, a jego wyrok zastąpi brak oświadczenia woli spółdzielni i lokator stanie się właścicielem.

Natomiast gdy gmina zdecyduje się na sprzedaż, to sama występuje do najemcy z propozycją wykupu lokalu. Zawsze jednak lokator, który chce wykupić mieszkanie, może złożyć wniosek w tej sprawie w gminie. Nie jest on jednak dla niej wiążący.

Gminy mogą też wstrzymać wykup ze względu na roszczenia spadkobierców przedwojennych właścicieli kamienicy lub handlarzy roszczeń. Wówczas transakcja może być zamrożona na długie lata albo w ogóle nie dojść do skutku, jeżeli spadkobiercom lub handlarzowi da się uzyskać korzystny wyrok i następnie odzyskać kamienicę.

Trzeba też pamiętać, że zasady nabycia mieszkań komunalnych nie są jednolite na terenie Polski. Każde miasto czy gmina ma swoje własne, które mogą się między sobą poważnie różnić.

Zasady ogólne wykupu reguluje ustawa o gospodarce nieruchomościami. Natomiast kwestie szczegółowe, dotyczące sprzedaży lokali mieszkalnych, zawarte są w uchwałach władz lokalnych. Gminy zwykle proponują najemcom bonifikaty. Same też ustalają ich wysokość – najczęściej wynoszą one od 80 do 90 proc. wartości lokalu. Ale czasem upusty sięgają aż 95 proc.

Wysokość bonifikaty uzależniają też od różnych czynników. Niektóre samorządy zwracają uwagę na stan techniczny budynku i mieszkania, inne z kolei na to, jak długo jest się najemcą mieszkania komunalnego.

Ale coś za coś. Najemca musi liczyć się z tym, że będzie musiał oddać bonifikatę, jeżeli sprzeda lokal w ciągu pięciu lat od daty jego nabycia. Od tej zasady są wyjątki, o których mówi ustawa o gospodarce nieruchomościami.

Bonifikaty nie trzeba oddawać, jeśli pieniądze zostaną w ciągu 12 miesięcy od daty sprzedaży przeznaczone na nabycie innego mieszkania lub nieruchomości na cele mieszkaniowe. W tym ostatnim wypadku chodzi m.in. o nabycie domu. Ale przepisy w tej sprawie są bardzo ogólnikowe.

Dlatego często określenie, co jest, a co nie jest celem mieszkaniowym, wywołuje kontrowersje. Np. czy prowizja wypłacona pośrednikowi, który pomógł znaleźć inny lokal, jest takim celem czy też nie? Wiele gmin uważa, że nie i każe zwracać część bonifikaty. Na tym tle dochodzi więc do sporów. Wiele z nich kończyło się w sądzie. Przepisy dopuszczają także możliwość zamiany jednego mieszkania na inne lub na dom bez konieczności zwrotu bonifikaty. Dotyczy to także zamiany dokonanej w celu rozbudowy, nadbudowy lub przebudowy domu lub mieszkania (w celu polepszenia warunków lokalowych).

Podobne zasady obowiązują wykupującego mieszkanie, gdy zbędzie je osobie bliskiej. Jeżeli złamie ona wymienione wyżej zasady, musi zwrócić bonifikatę. Rada gminy (miasta) może zrezygnować z żądania zwrotu, np. gdy rodzina zbywającego znajdzie się w trudnej sytuacji życiowej. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA