Mieszkaniowe

Mieszkania z obciążoną hipoteką

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Lokale z rynku wtórnego są często zadłużone. Czy zakup mieszkania z obciążona hipoteką jest bezpieczny?

- Procedura zakupu nieruchomości obciążonej hipoteką co do zasady nie różni się znacząco od zakupu nieruchomości wolnej od obciążeń w dziale IV księgi wieczystej - podkreśla Tomasz Przyrowski, dyrektor sieci ekspertów kredytowych w agencji Metrohouse. - Jednym z podstawowych dokumentów, które trzeba sprawdzić przed podjęciem decyzji o zakupie nieruchomości, jest właśnie księga wieczysta. Jej treść powie nam, czy sprzedający ma kredyt czy też nie. Jest to o tyle proste, że dostęp do ksiąg wieczystych jest jawny i możemy to zweryfikować on line - dodaje.

Tłumaczy, że jeśli obecny właściciel mieszkania sfinansował zakup lokalu kredytem, którego jeszcze nie spłacił, to zawierając umowę przedwstępną musi podać aktualną na moment sporządzenia umowy wysokość pozostałego do spłaty zadłużenia. - Kwota ta musi zawierać także koszty dodatkowe, jeśli przewiduje je umowa kredytowa sprzedającego - wyjaśnia Tomasz Przyrowski. - Mogą to być np. koszty opłaty za wcześniejszą spłatę kredytu lub koszt wydania zaświadczeń. Przy umowie przedwstępnej dane dotyczące opłat i pozostałej kwoty kredytu możemy pobrać z umowy i aktualnego harmonogramu spłat, ale do umowy przyrzeczonej dane te muszą już zostać potwierdzone przez stosowne zaświadczenie wystawione przez bank sprzedającego - podkreśla.

Zaświadczenie, poza wysokością zadłużenia, musi też potwierdzać wysokość ewentualnych opłat. Musi też zawierać informację o zwolnieniu hipoteki i terminie, w jakim to nastąpi po spłacie zobowiązania. - Bank ma obowiązek wydać sprzedającemu takie zaświadczenie - mówi ekspert Metrohouse. - Nie należy się obawiać, że bank nie zgodzi się na zwolnienie zabezpieczenia. Po dokonaniu spłaty wierzytelności bank wydaje zgodę na wykreślenie hipoteki.

Tomasz Przyrowski podkreśla, że szczególną ostrożność musimy zachować przy kredytach zaciąganych w walutach obcych. - Może się zdarzyć, że pozostała do spłaty kwota przewyższa obecną wartość nieruchomości - wyjaśnia. - Takie sytuacje nie są rzadkie. Nie powinniśmy jednak rezygnować z zakupu upatrzonego mieszkania. Sprzedający przed umową przyrzeczoną musi po prostu nadpłacić kredyt do wysokości aktualnej wartości nieruchomości, czyli ceny jaką płacimy. Czas, jaki poświęcimy na zakup zadłużonej nieruchomości znacząco nie odbiega od czasu potrzebnego na zakup wolnego od obciążeń mieszkania - zapewnia. - Ważne, aby w całym procesie wspierał nas dobry ekspert kredytowy, który poinformuje nas o kolejności działań, dobierze najkorzystniejsze oferty i skoordynuje uzyskanie kredytu na zakup.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL