Reklama

Wytrawni gracze będą dalej zarabiać mimo trudności

Deweloperzy związani z rynkiem kapitałowym sprzedali w ubiegłym roku 22,6 tys. mieszkań – o 11 proc. mniej niż w rekordowym 2017 r.

Publikacja: 10.01.2019 18:38

Dom Development utrzymał pozycję lidera sprzedaży mieszkań w Polsce w ujęciu rocznym

Dom Development utrzymał pozycję lidera sprzedaży mieszkań w Polsce w ujęciu rocznym

Foto: materiały prasowe

Obraz ten jest zgodny z trendami prognozowanymi dla całego sektora: miniony rok przyniósł kilkunastoprocentowy spadek łącznej sprzedaży po kilku latach mocnego trendu wzrostowego.

Przedstawiciele firm podkreślają, żeby nie przyjmować sprzedaży w ujęciu ilościowym za główny wskaźnik. Z jednej strony słabsze wyniki to efekt wyprzedanej oferty i trudności z jej odbudową, jednak część firm celowo spowalnia tempo sprzedaży, elastycznie dostosowując się do rosnących kosztów, czyli podnosząc ceny.

Spadek ilościowy nie musi zatem oznaczać słabszych przychodów – ale o tym, co wynika ze standardów sprawozdawczości finansowej, przekonamy się najwcześniej za rok (deweloperzy księgują sprzedaż dopiero po przekazaniu klientom kluczy).

Przepychanki na podium

Uwagę zwraca to, że końcówka 2018 r. przyniosła odbicie – wcześniej sprzedaż spadała kwartał do kwartału. Okres styczeń–marzec pozostaje jednak najmocniejszy w skali całego zeszłego roku.

Do zamknięcia tego wydania „Nieruchomości" dane o sprzedaży podało 18 firm. Ich wyniki są mocno zróżnicowane.

Reklama
Reklama

Dom Development sprzedał 3,6 tys. mieszkań, o 9,4 proc. mniej niż w rekordowym 2018 r. Tym samym utrzymał pozycję lidera rok do roku, chociaż na koniec I, II i III kwartału 2018 r. wcale nie zajmował pierwszego miejsca, wyprzedzany przez Murapol. Pozostanie na najwyższym miejscu podium to zasługa mocnego IV kwartału – spółce udała się rzadko spotykana sztuka sprzedaży ponad 1 tys. lokali w jednym kwartale.

Z kolei dla wspomnianego Murapolu końcówka 2018 r. wypadła słabiej, stąd druga pozycja w ujęciu całorocznym, mimo dobrej passy przez trzy pierwsze kwartały. Firma znalazła nabywców na 3,56 tys. mieszkań, o 1,2 proc. mniej niż rok wcześniej (dodajmy, że w sprzedaży Murapol uwzględnia także płatne rezerwacje).

Trzecie miejsce na podium do tej pory przypadało Robygowi – spółka nie podała jednak jeszcze wyników za 2018 r.

Mocne wahnięcie sprzedaży, rzędu 31 proc., wystąpiło w J.W. Construction (do 1,25 tys. mieszkań) i Echo Investment (do 0,99 tys.).

Na tle branży pozytywnie wyróżnia się Victoria Dom. Firma działająca wyłącznie w Warszawie zanotowała aż 30-proc. wzrost sprzedaży, do 1,06 tys. lokali – to jej nowy rekord. Co więcej, wiceprezes Waldemar Wasiluk zapowiada kontynuację trendu w tym i przyszłym roku – wciąż opierając się na stołecznym rynku.

Poza sprzedażą spółki raportują wyniki przekazań mieszkań, czyli kluczowy parametr decydujący o wynikach finansowych za 2018 r. i wysokości dywidend.

Reklama
Reklama

Rezultaty części firm są imponujące – to efekt zaksięgowania wysokiej sprzedaży z poprzednich lat.

Dom Development wydał klucze do 3,63 tys. lokali, o 24 proc. więcej niż rok wcześniej. Na drugim miejscu uplasował się Murapol, przekazując 2,59 tys. lokali, poprawiając wynik o ponad 125 proc. Atal zwiększył liczbę przekazań o 36 proc., do 2,31 tys.

Bardzo dobrą dynamikę osiągnęli średni i mniejsi gracze. Archicom przekazał 1,33 tys. lokali, o 41 proc. więcej niż rok wcześniej. Lokum Deweloper uzyskał wynik o 39 proc. lepszy, przekazując 900 mieszkań, a Inpro o 57 proc., wręczając klucze do 6769 lokali.

Wyniki po trzech kwartałach świadczą o tym, że spółki księgują solidne marże – rekordziści powyżej 30 proc. (marża brutto ze sprzedaży).

Niezły finisz branży

Niebawem dane o sprzedaży mieszkań w sześciu największych polskich aglomeracjach poda JLL REAS Residential Advisory. Jak eksperci oceniają wyniki podane przez firmy z rynku kapitałowego?

– Po trzech kwartałach 2018 r. wydawało się, że deweloperzy mieszkaniowi powiedzieli już swoje ostatnie słowo i pokonani przez trudności administracyjne i „niedobory gruntowe" nie będą w stanie w końcówce roku odbudować oferty – mówi Katarzyna Kuniewicz, dyrektor działu badań rynku mieszkaniowego JLL. – Konsekwencją malejącej podaży, a co za tym idzie wyboru, jaki mieli nabywcy, musiała być niższa sprzedaż. Po pierwszym niepokojącym sygnale, jakim w II kwartale był 15-proc. spadek sprzedaży kwartał do kwartału, wyraźnie słaby na tle kilkunastu poprzednich kwartałów wynik z III kwartału wywołał poważny niepokój uczestników rynku – wskazuje.

Reklama
Reklama

– Obawa, że jest to początek głębszych spadków była tym większa, im szybciej rosnące w tempie kilku procent kwartalnie ceny oferowanych przez deweloperów mieszkań odcinały kolejną grupę najmniej zamożnych potencjalnych nabywców. Nic nie wskazywało na to, że tę niepokojącą tendencję uda się odwrócić – dodaje.

A jednak, końcówka roku należała do deweloperów.

– Wstępne wyniki monitoringu rynku pierwotnego realizowanego przez REAS JLL Residential Advisory pokazują, że w IV kwartale, dzięki wyjątkowo wysokiemu poziomowi wprowadzeń lokali do oferty, firmom działającym w sześciu największych polskich miastach udało się zniwelować słabe wyniki z trzech poprzednich kwartałów. Mimo że poziom cen ofertowych sięgnął tego z lat 2007–2008, liczba transakcji przewyższyła tę z 2016 r. – mówi Kuniewicz.

Wtedy na sześciu głównych rynkach deweloperzy sprzedali 62 tys. lokali, a w rekordowym ubiegłym 72,8 tys. Po trzech kwartałach 2018 r. było to 48,2 tys.

– Jeśli porównywać wartości uzyskane w 2018 r. z rekordowymi poziomami z poprzedniego roku, trudno mówić o euforii. Biorąc jednak pod uwagę dynamikę zmian, z jaką mieliśmy do czynienia w ostatnich dwunastu miesiącach oraz skalę wyzwań, z jakimi przyszło się mierzyć firmom działającym na rynku nowych mieszkań, można śmiało stwierdzić, że branża deweloperska ma powody do zadowolenia. Po raz kolejny potwierdziło się również, że dojrzałość spółek działających w tym sektorze pozwala im dość skutecznie łagodzić efekty wejścia rynku w fazę spowolnienia – podsumowuje Kuniewicz.

Reklama
Reklama

Szanse i wyzwania

– Spodziewamy się, że w 2019 r. sprzedaż mieszkań w Polsce będzie dalej wysoka, nawet jeśli nie padną kolejne rekordy. Biorąc pod uwagę wyzwania po stronie podażowej, ponownie oczekujemy, że tylko najsilniejsi i najlepiej zarządzani deweloperzy będą w stanie zmaksymalizować korzyści, które stwarza silny popyt i rosnące ceny – skomentował sytuację rynkową Jarosław Szanajca, prezes Domu Development.

– Uważne monitorowanie tempa sprzedaży i sprawne uruchamianie nowych inwestycji w celu utrzymania atrakcyjnej oferty to wymagająca, jednak potencjalnie wysoce zyskowna strategia. Pozwoli ona doświadczonym i dobrze zorganizowanym deweloperom uzyskiwanie satysfakcjonujących marż przy rosnących obrotach – dodaje.

Nikodem Iskra, prezes Murapolu, uważa, że sytuacja na rynku mieszkaniowym jest stabilna, sprzyja temu m.in. fakt, że potrzeby mieszkaniowe Polaków nadal nie są zaspokojone: wciąż brakuje 2–2,5 mln mieszkań, żeby dorównać do poziomu średniej w Unii Europejskiej.

– Dzięki tym czynnikom popyt nadal przewyższa podaż, a to stanowi dobrą prognozę dla branży na najbliższe lata – wskazuje Iskra. – Ponadto mieszkania już od dłuższego czasu są jedną z bardziej rentownych form lokowania kapitału dla osób dysponujących nadwyżkami finansowymi, stanowiąc alternatywę dla niskooprocentowanych lokat czy giełdy – dodaje.

Biorąc pod uwagę minusy, rynek deweloperski – i szerzej, cały sektor budowlany – zmagają się z trudnościami: brakiem rąk do pracy, wzrostem cen usług i materiałów. Bolączką jest znaczny wzrost cen gruntów wynikający m.in. z ograniczonej dostępności. To wszystko poskutkowało spadkiem sprzedaży w 2018 r. przy wzroście cen za lokale.

Reklama
Reklama

– Nasz kraj notuje jeden z najniższych wzrostów cen mieszkań w Unii Europejskiej. Analitycy rynkowi oceniają, że w 2019 r. ceny będą rosły o około 2–4 proc. Wydaje się prawdopodobne, że stabilizacji cen mieszkań możemy spodziewać się w 2020 r. – mówi Iskra.

Zdaniem menedżera główne zagrożenia dla rynku mieszkaniowego wynikają przede wszystkim ze zmieniającego się otoczenia prawno-administracyjnego. Procedury potrafią trwać nawet latami, co może blokować realizację nowych inwestycji.

Tu w sukurs może przyjść uchwalona w 2018 r. specustawa mieszkaniowa, która zakłada uwolnienie pod inwestycje części terenów rolnych oraz innych gruntów obecnie planowanych pod inne funkcje, np. przemysłowe lub komercyjne.

Nieruchomości
Rośnie liczba prywatnych placówek opiekuńczych dla seniorów, ale nie mieszkań
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Z wynajmowanego mieszkania „na swoje”. Opłaca się?
Nieruchomości
Dla kogo deweloperzy budują w śródmieściu
Nieruchomości
Seans na filmowych schodach. Czy to bezpieczne i legalne?
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama