fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Bez MAX-ów Ryanair odroczy plany przewozów

Bloomberg
Tani irlandzki przewoźnik może zostać zmuszony do odroczenia o 2 lata planu dojścia do przewozu 200 mln podróżnych rocznie z powodu braku dostaw B737 MAX.

Ryanair jest jednym z największych na świecie klientów na uziemione samoloty, zamówił ich 210 i miał nadzieję, że do lata 2021 r. będzie używać 55, a w następnych 3 latach będzie odbierać po 50. Prezes Michael O'Leary stwierdził teraz, że harmonogram tych dostaw może opóźnić się o 2 lata, a to oznacza, że cel przewozu 200 mln osób zostanie osiągnięty nie do marca 2024, a do marca 2026.

- Jest całkiem możliwe, że dostawy Boeinga zostaną odroczone o co najmniej 12 miesięcy — powiedział w nagranej prezentacji wideo zapytany o skutki decyzji Boeinga tymczasowego wstrzymania produkcji MAX-ów. — W najlepszym razie oznacza to, że będziemy zmuszeni przełożyć nasze plany przewożenia 200 mln pasażerów rocznie o co najmniej 12 miesięcy, a może o 24 — cytuje go Reuter.

Dyrektor finansowy Neil Sorahan zapytany przez agencję, czy są zagrożone plany odbioru 55 sztuk do lata następnego roku odparł: — Nie sądzę, ale wcześniej przeżywaliśmy rozczarowania.

Ryanair nie ma w planach odbioru samolotów w szczytowym okresie czerwiec-sierpień, nie spodziewa się pierwszych MAX-ów wcześniej jak we wrześniu-październiku. Będzie dostawać po maksimum 8 co miesiąc, albo ok. 50 rocznie — dodał prezes.

Szefowie przewoźnika wypowiedzieli się po ogłoszeniu przez linię o wypracowaniu w kwartale do końca grudnia zysku po opodatkowaniu 88 mln euro, bo średnie ceny biletów wzrosły o 9 proc., a przychody z opcjonalnych usług np. zamawiania miejsc w samolotach o 21 proc.

Wcześniej Ryanair podwyższył prognozę rocznego (do 31 marca) zysku do 950 mln-miliarda euro z 800-900 mln wobec prognozy listopadowej, po lepszych od spodziewanych wynikach w okresie świąt i nowego roku. Dodał, że opóźnienia z MAX-ami zmusiły go do zamknięcia kilku nierentownych baz zimowych i zwolnienia załóg w Hiszpanii, Niemczech i Szwecji, ale według dyrektora finansowego Sonahana, te redukcje były bardzo małe.

Zdaniem analityków, opóźnienia dostaw MAX-ów zmniejszyły w Europie moce przewozowe, wywołując wzrost cen biletów. „Te wyniki są nawet lepsze od przewidywanych przez nas” — stwierdził w nocie Gerald Khoo z Liberum.  

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA