fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Lotnicza ofiara protestów w Hongkongu. Prezes linii odchodzi

Rupert Hogg, były już prezes Cathay Pacific
Bloomberg
Największa linia lotnicza z Hongkongu, Cathay Pacific straciła prezesa. Brytyjczyk Rupert Hogg podał się do dymisji po tym, jak jego załogi przyłączyły się do protestów demokratycznej opozycji.

Jako pierwszy poinformował o tym w piątek rano kanał informacyjny chińskiej telewizji CCTV. W oświadczeniu opublikowanym w piątek w południe na hongkońskiej giełdzie papierów wartościowych, gdzie jest notowany Cathay Pacific, Hogg napisał, że jego decyzja jest wyrazem odpowiedzialności, jaką bierze na siebie jako szef firmy w obliczu ostatnich wydarzeń politycznych.

O ile jego rezygnacja była zaskoczeniem, o tyle nikt się nie zdziwił, kiedy natychmiast ogłoszono nazwisko jego następcy. Jest nim Augustus Tang ze Swire Group, głównego udziałowca Cathaya. Wiadomo, że nie będzie on tak pryncypialny, jak jego poprzednik. Razem z Hoggiem zrezygnował także Paul Loo odpowiadający za sprawy handlowe. Zastąpił go Ronald Lam, dotychczas szefujący niskokosztowemu Hongkong Express, którego Cathay przejął w maju 2019. Teraz już wiadomo, że jedna z najlepszej linii lotniczych na świecie padła ofiarą politycznego tarcia między Hongkongiem a Pekinem.

Bezpośrednim powodem kłopotów Cathaya był udział pracowników przewoźnika w antypekińskich protestach. Od kilku tygodni chińskie firmy zalecały swoim pracownikom, aby nie korzystali z usług hongkońskiej linii, a największy chiński bank odmówił obsługiwania rachunków Cathaya. Nasiliła się także konkurencja ze strony państwowych linii z północy.

Zdaniem azjatyckich analityków rynku lotniczego dymisja Hogga powinna uregulować stosunki z Pekinem, co jest kluczowe w sytuacji, kiedy właścicielem 30-procentowego pakietu akcji Cathaya jest narodowy chiński przewoźnik, Air China.

57-leti dzisiaj Ruper Hogg przejął stanowisko prezesa Cathaya dwa lata temu, kiedy linia znalazła się w potężnych kłopotach finansowych. Wcześniej, od roku 2014 pracował w hongkońskim konglomeracie Swire Group. W roku 2017 Cathay zanotował swoją pierwszą stratę w historii spowodowaną ostrą konkurencją linii niskokosztowych, przewoźników chińskich oraz linii bliskowschodnich — Emirates, Etihadu i Qatar Airways, które z powodzeniem przejęły pasażerów biznesowych. Ale Hoggowi udało się uratować Cathaya między innymi dzięki przejęciu Hongkong Express, który odnosi sukcesy na krótkich azjatyckich połączeniach i mocnym powrocie na rynek przewozów biznesowych.

W oświadczeniu wydanym po rezygnacji prezesa Cathay napisał: „Przewoźnik jest w pełni gotowy do funkcjonowania w formule 'Jeden kraj, dwa systemy'. I wierzymy,że Hongkong ma wielką przyszłość”. Zdaniem analityków taki rozwój wydarzeń powinien pozwolić Cathayowi przetrwać w tych trudnych czasach.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA