fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Spotkanie Boeinga w Renton o przyszłości MAXów

AFP
Boeing zaprosił ponad 200 pilotów linii lotniczych, ekspertów technicznych i przedstawicieli organów nadzoru na spotkanie informacyjne 27 marca w Renton, aby poinformować o planie przywrócenia eksploatacji samolotów z rodziny MAX. Do Stanów polecieli instruktorzy lotów i szefowie floty PLL LOT.

Spotkanie w Renton, gdzie powstają MAXy, oznacza, że Boeing zakończył poprawianie oprogramowania i przedstawi je do zatwierdzenia amerykańskiemu urzędowi lotnictwa FAA - uważa Reuter. Koncern przedstawi nową wersję oprogramowania i przeszkoli pilotów w jego używaniu. 

Czytaj także: Przedstawiciele LOT lecą do Boeinga 

Jedna z rzeczniczek Boeinga wyjaśniła, że to spotkanie zapoczątkuje serię podobnych szkoleń, w których piloci muszą uczestniczyć osobiście. - Zaplanowaliśmy i będziemy organizować dodatkowe briefingi dla wszystkich obecnych i przyszłych klientów i użytkowników samolotów MAX - powiedziała.

Kto będzie na pierwszym spotkaniu

Prezes indonezyjskiej linii Garuda, Ari Askhara potwierdził, że jego linia (używa jednego MAXa) dostała zaproszenie w piątek, ale z racji zbyt krótkiego terminu nie wyśle pilota. Garuda poprosiła o udział w seminarium internetowym (webinarze), ale Boeing nie zgodził się. Szef Lion Air, Daniel Putut poinformował, że też dostał wiadomość o spotkaniu w Renton, ale jego linie może nie wziąć w nim udziału. Nie powiedział nic więcej. 

Singapore Airlines powiadomiła, że jej filia SilkAir używająca MAXów dostała zaproszenie i wyśle swych przedstawicieli, do Renton udadzą się też przedstawiciele urzędu lotnictwa Singapuru.

Korean Air Lines, który miał odebrać pierwszego MAXa w kwietniu, wyśle swych pilotów na to spotkanie, koreańska linia low-cost Easter Jet wysyła dwóch.

Ethiopian Airlines nie wyśle swych ludzi na spotkanie w środę. Wcześniej jej szef Tewolde Grebremariam zapewniał, że utrzyma bliskie powiązania z Boeingiem, choć wiele kwestii dotyczących MAXów nie rozwiązano, skrytykował zbyt agresywne pierwsze oprogramowanie i zastanawiał się, czy producent tych samolotów dostatecznie uczulił na nie pilotów.

Czytaj także: Odwołanie dostaw Boeingów. Nowa strategia negocjacyjna 

Prezes Qatar Airways, Akbar al-Baker ma zaufanie do samolotów Boeinga po katastrofach MAXów i jest pewien, że Amerykanie znajdą rozwiązanie problemu, który jest nadal badany. Linia z Kataru zamówiła 20 tych samolotów, zastrzegła opcję na dalsze 40, dostała już pięć, do Renton wyśle swą delegację.

Jako pierwsze zapoznały się w sobotę z nowym oprogramowaniem ekipy amerykańskich linii American, United i Southwest, piloci przetestowali je na symulatorach.

Inne problemy Boeinga

Niezależnie od kwestii nowego oprogramowania i przeszkolenia pilotów Boeinga i urząd lotnictwa FAA czeka wyjaśnienie procedury certyfikacji MAXów. 

Przewodniczący komisji transportu i infrastruktury Izby Reprezentantów, Peter DeFazio zwrócił się do obecnych i dawnych pracowników koncernu i FAA o przekazywanie informacji o tej procedurze. Sprawdzają ją już federalna prokuratura, generalny inspektor resortu transportu i kongresmani. FBI wszczęła śledztwo w trybie karnym - podał "Seattle Times".

Z kolei generalny inspektor Pentagonu zbada skargę, że p.o szefa resortu obrony Patrick Shanahan, wcześniej w kierownictwie Boeinga naruszył normy etyczne promując koncern na nowym stanowisku.

W Boeingu pracował od 1986 r. przez ponad 30 lat, przy B737 i B787 Dreamliner, przy śmigłowcach Apache, Chinook i Osprey. Kierował też działem systemów obrony rakietowej, następnie przeszedł do Pentagonu na stanowisko wiceministra.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA