fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

LGBT

Tęczowa flaga na pomniku Chrystusa w Warszawie. Premier Morawiecki: Nie pozwolę!

W nocy z wtorku na środę nieznani sprawcy powiesili tęczowe flagi na kilku pomnikach w Warszawie. Akcja miała na celu zwrócenie uwagi na problem homofobii. "Tego rodzaju akty wandalizmu, jakie obserwowaliśmy wczoraj w Warszawie, nie prowadzą do niczego dobrego, i mają jeden cel - jeszcze bardziej podzielić społeczeństwo. Nie pozwolę na to!" - skomentował premier Mateusz Morawiecki.

W nocy flagi pojawiły się m.in. na pomniku Mikołaja Kopernika, Warszawskiej Syrenki oraz Chrystusa przed Bazyliką św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Autorzy dołączyli również manifest, w którym piszą o "mieście, które jest dla wszystkich".

"Pamięci poległych w walce z codzienną nienawiścią, tych, którzy mieli siłę, by skoczyć w ciemność. Dodająca wiary w lepszą przyszłość osobom, którym państwo zabrało wolność i bezpieczeństwo. Wzywająca do otwartej wojny przeciw dyskryminacji. Nakazująca nie prosić, nigdy więcej nie błagać o szacunek i litość" - napisano.

Policja otrzymała zgłoszenie w tej sprawie. Do tej pory nikt nie został zatrzymany.

Głos w tej sprawie zabrał premier Mateusz Morawiecki. "Podstawowym warunkiem każdej cywilizowanej debaty o tolerancji jest zdefiniowanie granic owej tolerancji. Czy można usprawiedliwić dowolne, nawet najbardziej obrazoburcze zachowanie, walką o swoją wizję świata? Czy cel uświęca środki? Zdecydowanie NIE!" - napisał szef rządu.

"Są pewne granice, które zostały wczoraj przekroczone. Zbezczeszczona figura Jezusa z Krakowskiego Przedmieścia to nie tylko symbol religijny, ale świadek dramatycznej historii Stolicy. Tej samej Warszawy, która ucierpiała z rąk ludzi, którzy nie tolerowali innej wizji świata, niż ich własna" - uważa premier.

"Każda ze stron wielkiego ideologicznego sporu naszych czasów, który narasta na całym świecie, i którego skutki odczuwamy również w Polsce, musi zrozumieć, że są pewne nieprzekraczalne granice poziomu agresji" - dodaje.

Morawiecki zapowiedział, że "Polska nie popełni błędów zachodu". "Wszyscy widzimy, do czego prowadzi tolerancja wobec barbarzyństwa. Tolerancja oznacza również wzajemność. Bez poszanowania ideałów większości wszelkie mniejszości zamiast zjednywać sobie zwolenników - przysparzają wyłącznie wrogów" - ocenił.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA