fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

„Zapytaj astronautę”: Czy będąc w kosmosie można wstawiać posty na Facebooka?

materiały prasowe
Tim Peake – astronauta, który dotarł na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, odpowiada na setki pytań o kosmosie. Książka „Zapytaj astronautę” trafi do księgarni 16 marca.

Tim Peake by dotrzeć na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej pokonał 9 tysięcy innych kandydatów. Jako astronauta przemierzył 125 milionów kilometrów. Ziemię okrążył 3 tysiące razy. Zapytany, jak zdołał to osiągnąć, odpowiedział: „Wystarczy marzyć.” Gdy wrócił postanowił odpowiedzieć na wszelkie możliwe pytania dotyczące pobytu w kosmosie. Tak powstało „Zapytaj astronautę”. Autor w książce dzieli się z czytelnikami przemyśleniami na temat każdego aspektu swojej misji. Zaczynając od tęsknoty za bliskimi, kończąc na piciu herbaty, które może odbywać się tylko na stojąco.

O co m.in. zapytano kosmonautę? Jak w kosmosie pierze się ubrania? Czy jedzenie smakuje tak samo? Jakie języki trzeba znać, aby zostać astronautą? 

Fragment książki:

Ile czasu trzeba, aby dotrzeć do przestrzeni kosmicznej?

Odpowiedź zależy od rakietą, którą będziesz się poruszać. Ogólnie mówiąc, wszystko sprowadza się do stosunku „ciągu do masy” (obciążenia jednostkowego ciągu). Oczywiście, w grę wchodzą także inne czynniki (opór, ciśnienie dynamiczne i ograniczenia strukturalne, by wymienić tylko niektóre), ale mówiąc w skrócie z rakietą jest tak, jak z każdym innym pojazdem - mocny silnik na solidnej, lekkiej i aerodynamicznej ramie zabierze cię tam w krótszym czasie. W przypadku rakiety Sojuz, jeśli przyjąć oficjalną definicję „przestrzeni kosmicznej”, zgodnie z którą rozpoczyna się ona od pułapu 100 kilometrów, dostaniesz się tam w nieco ponad trzy minuty. W tym czasie będziesz już podróżować z prędkością przekraczającą kilkakrotnie prędkość dźwięku. Pierwszy amerykański astronauta, Alan Shepard, został wystrzelony w rakiecie Marcury-Redstone 5 maja 1961 roku. Rakieta pochodziła od amerykańskiego pocisku balistycznego i chociaż nie była w stanie osiągnąć prędkości orbitalnej, była mała i lekka, co oznaczało bardzo szybką podróż w przestrzeń kosmiczną. Shepard przebył odległość 188 kilometrów w około dwie i pół minuty, doświadczając przyspieszenia 6,3 g podczas wznoszenia. To musiała być niezła jazda! 

Czy ludzkie serce bije tak samo w kosmosie i na Ziemi?

Badania wykazały, że w kosmosie serce astronauty bije nieco wolniej niż na Ziemi. Dzieje się tak dlatego, że mięsień sercowy nie musi pracować tak ciężko jak wówczas, gdy pompuje krew, pokonując siłę grawitacji. W warunkach mikrograwitacji obciążenie serca jest mniejsze, a objętość krwi ulega niewielkiemu zmniejszeniu i przesuwa się w kierunku klatki piersiowej, co powoduje, że serce łatwiej pracuje. Problem w tym, że podobnie jak każdy mięsień, serce traci na masie jeśli nie jest poddawane odpowiednim ćwiczeniom. Badania dowiodły, że serce niektórych astronautów stało się bardziej kuliste, gdy ulegało atrofii w przestrzeni. Na szczęście zmiany te są przejściowe i serce powraca do swojej normalnej masy i wydłużonego kształtu wkrótce po powrocie na Ziemię. Badając te zmiany naukowcy mogą odpowiednio dopasować ćwiczenia, które trzeba wykonywać, aby zachować zdrowie podczas długiej misji, co będzie mieć istotne znacznie podczas podróży na Księżyc i na Marsa. Co ważniejsze, lepsze poznanie serca przynosi liczne korzyści zdrowotne dla ludzi przebywających na Ziemi.

Co jest najlepsze w swobodnym unoszeniu się w stanie nieważkości? 

To bardzo relaksujące, niezwykle wyzwalające doznanie, bo nie trzeba się opierać ziemskiej grawitacji. W stanie nieważkości nasze mięśnie w naturalny sposób przyjmują najbardziej rozluźnioną pozycję. Jeśli nic nie robimy, sylwetka staje się lekko ugięta, między pozycją siedzącą i staniem, z lekko zgarbionymi barkami, które mają tendencję unosić się w górę razem z ramionami. Innym zabawnym elementem swobodnego unoszenia się w warunkach mikrograwitacji jest to, że człowiek widzi wszystko z nowej perspektywy - w przestrzeni kosmicznej nic nie znajduje się do góry nogami! Cała przestrzeń stacji kosmicznej jest dostępna do życia i pracy, a poza tym można się bez trudu obracać, pracować pod sufitem lub ścianą równie łatwo, jak na podłodze. Można również przechowywać duże lub „ciężkie” przedmioty na ścianach lub na panelach nad głową, posługując się cienką opaską elastyczną lub zapięciem na rzep, bez obawy, że na nas spadną. Swobodne unoszenie się powoduje, że jest znacznie więcej miejsca, gdzie można mieszkać i pracować. Wyobraź sobie ile miałbyś dodatkowej przestrzeni, gdybyś mógł wykorzystać całą dostępną objętość pokoju, w którym się znajdujesz. Najlepszą rzeczą w swobodnym unoszeniu się w powietrzu jest możliwość odepchnięcia się ręką lub stopą i przedostania się z jednego końca modułu w drugi oraz, zależnie od tego jak pewnie się czujesz, wykonania po drodze jednej lub dwóch przewrotek dla zabawy!

Dlaczego na ISS (Międzynarodowa Stacja Kosmiczna) używa się czasu uniwersalnego? 

W celu utrzymania codziennej rutyny na pokładzie, ISS musi się znajdować w jakiejś strefie czasowej. Stacja kosmiczna działa według uniwersalnego czasu koordynowanego (UTC), który jest odpowiednikiem Greenwich Mean Time (GMT), czyli czasu uniwersalnego. Kiedy decydowano, w której strefie czasowej umieścić stacją kosmiczną, czas uniwersalny okazał się kompromisowym rozwiązaniem dla większością krajów uczestniczących w programie ISS (USA, Rosji, Europy, Japonii i Kanady). Dzięki zastosowaniu GMT w większości wspomnianych krajów spora część dnia pracy pokrywa się z godzinami wacht załogi ISS. Choć strefa czasu uniwersalnego jest znakomitym rozwiązaniem dla Europejskiej Agencji Kosmicznej, Japońska Agencja Kosmiczna jest w najgorszej sytuacji, bo ich Centrum Kontroli Misji znajduje się w Tsukubie, na przedmieściach Tokio, czyli o dziewięć godzin wyprzedza czas Greenwich. 

W przeszłości strefę czasową ISS zmieniano na czas Florydy (strefę czasu wschodniego lub GMT-5), gdy wystrzeliwano promy kosmiczne z Centrum Kosmicznego imienia Kennedy’ego, aby pomóc w realizacji celów misji wahadłowca. Jednak wraz ze wstrzymaniem lotów promów kosmicznych w 2011 roku strefa czasowa ISS rzadko ulega zmianie i wciągu całego trwania mojej misji był nią GMT.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA