fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Rząd Portugalii krytykowany po finale Ligi Mistrzów

PAP/EPA
Portugalski rząd został w poniedziałek skrytykowany przez polityków za wysyłanie sprzecznych komunikatów w sprawie epidemii po tym, jak pozwolił tysiącom angielskich fanów piłki nożnej bawić się w Porto podczas sobotniego finału Ligi Mistrzów, mimo obowiązujących w kraju ograniczeń.

Przed finałem Ligi Mistrzów do Porto przyjechał tłum kibiców Chelsea Londyn i Manchesteru City. Większość z nich bez zachowania dystansu i bez maseczek na twarzach bawiła się w lokalnych barach. 

Lider opozycji Rui Rio uważa, ze rząd i burmistrz Porto powinni przeprosić obywateli, którzy będąc w takiej sytuacji musieli "oglądać tę hańbę w samym środku walki z pandemią".

W ramach przyjętych środków ostrożności, wszyscy kibice po wylądowaniu w Portugalii musieli przedstawić negatywny wynik testu na COVID-19. Portugalia znajduje się na "zielonej" liście brytyjskiego rządu, pozwalającej turystom na powrót bez konieczności poddawania się kwarantannie.

Obecnie w kraju nadal obowiązkowe jest noszenie maseczek w przestrzeni publicznej, jeśli nie może być przestrzegana zasada dystansu społecznego.

Na stadion w Porto wpuszczono około 16 tysięcy kibiców. Wywołało to oburzenie wśród mieszkańców miasta, którzy od miesięcy mają zakaz uczestnictwa w wydarzeniach sportowych. 

Francisco Rodrigues dos Santos, lider portugalskiej prawicowej partii CDS, również skrytykował rząd, mówiąc, że "przyjął absolutnie sprzeczne i niespójne podejście".

- Sposób, w jaki zorganizowano finał Ligi Mistrzów, dał zły wizerunek Portugalii i będzie miał nieprzewidywalne konsekwencje dla zdrowia publicznego - powiedział.

Przed finałem agencja Reutera informowała, że portugalskie władze nie miały wystarczająco dużo czasu, aby w pełni przygotować się do finału, ponieważ UEFA dopiero dwa tygodnie temu ogłosiła, że przeniesie imprezę do Porto ze Stambułu.

Władze kraju zdecydowały się w zeszłym tygodniu złagodzić obostrzenia na czas meczu, nie wymagając już od kibiców przebywania w "bańkach" i znosząc ograniczenia w poruszaniu się.

Niektórzy eksperci w dziedzinie zdrowia obawiają się, że po finale Portugalczycy będą mniej chętni do przestrzegania środków zapobiegawczych przeciwko koronawirusowi.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA