fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

12 tygodni przerwy między szczepieniami. Lekarze: Za długo

AFP
Grupa brytyjskich medyków zaapelowała do głównego lekarza Anglii Chrisa Whitty'ego, by spowodował skrócenie przerwy przed podaniem drugiej dawki szczepionki firm Pfizer/BioNTech.

Strategia szczepień przyjęta przez Wielką Brytanię zakłada podanie pierwszej dawki szczepionki na koronawirusa jak największej liczbie osób.

Dlatego dopuszczona jest aż 12-tygodniowa przerwa między szczepieniem pierwszą i drugą dawką, dającą odporność.

Brytyjskie Towarzystwo Medyczne (BMA) podało w swoim oświadczeniu, że zwróciło się do głównego lekarza Anglii, Chrisa Whitty'ego, aby wpłynał na skrócenie tej przerwy do maksymalnie 6 tygodni.

Lekarze zrzeszeni w BMA zauważają, że popierają podanie drugiej dawki do 42 dni po pierwszej, ale dłuższa przerwa nie jest zgodna z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia.

Członkowie BMA obawiają się również, że biorąc pod uwagę nieprzewidywalność dostaw, może nie być żadnych gwarancji, że drugie dawki szczepionki Pfizer będą dostępne za 12 tygodni.

Wczoraj podczas konferencji prasowej Whitty powiedział, że większa przerwa między dawkami była „decyzją dotyczącą zdrowia publicznego” mającą na celu zaszczepienie znacznie większej liczby osób i opartą na przekonaniu, że zdecydowaną większość odporności daje pierwsze szczepienie.

Twórcy i producenci jednej ze stosowanych w Wielkiej Brytanii szczepionek, firmy Pfizer i BioNTech, ostrzegły, że nie dają żadnej gwarancji, że ich szczepionka da skuteczna ochronę, jeśli druga dawka zostanie podana później niż 21 dni po pierwszej.

Z kolej AstraZeneca, brytyjsko-szwedzki koncern farmaceutyczny z siedzibą w Londynie, popiera przerwę między podaniem dawek, twierdząc, że największą skuteczność daje 2-12 tygodniowa przerwa.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA