fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

W Rosji tylko armia nie boi się koronawirusa

26 lipca paradę w Petersburgu obserwują Władimir Putin, minister obrony Siergiej Szojgu i (z prawej) dowódca marynarki Nikołaj Jewmienow
afp
W czasach pandemii Moskwa przygotowuje się do największej w roku imprezy wojskowej. Nie odwołano też wielkich ćwiczeń Kaukaz-2020.

Epidemia koronawirusa sprawiła, że w Rosji odwołano wszystkie najważniejsze imprezy gospodarcze. Dzięki nim propaganda przekonywała Rosjan, że mimo sankcji i napiętych relacji z Europą i USA, z Moskwą wciąż się liczą i robią interesy. Ofiarą pandemii jeszcze w lutym padło Rosyjskie Forum inwestycyjne w Soczi, odwołano Tydzień Rosyjskiego Biznesu, a na następny rok przeniesione zostało Petersburskie Forum Ekonomiczne, które miało się odbyć na początku czerwca. Pod koniec sierpnia nie odbędzie się też Wschodnie Forum, które miało sprzyjać rozwojowi rosyjskiego Dalekiego Wschodu.

Tajna lista gości

I tylko rosyjski resort obrony nie boi się koronawirusa, w sierpniu pod Moskwą rozpocznie się międzynarodowe forum Armia-2020, w którym w ubiegłym roku uczestniczyło ponad milion ludzi.

– Sytuacja związana z koronawirusem nie wpłynęła istotnie na działalność rosyjskich sił zbrojnych – zapewniał jeszcze pod koniec maja minister obrony Siergiej Szojgu. Forum Armia (odbędzie się 23–29 sierpnia) co roku odbywa się na terenie podmoskiewskiego parku Patriota. To twierdza rosyjskiej propagandy, znajduje się tam poligon z jeziorem, wielkie centrum targowo-kongresowe oraz muzeum poświęcone II wojnie światowej. Organizatorzy twierdzą, że oprócz targów najnowszego rosyjskiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego w ramach forum odbędzie się wiele konferencji i dyskusji z udziałem zagranicznych gości. W ubiegłym roku resort obrony twierdził, że na forum zaproszono ministrów obrony ze 133 krajów, ale w Moskwie nie zdradzają na razie, kto ostatecznie zaproszenie przyjął.

Na stronie forum dowiadujemy się, że będzie to „strefa wolna od Covid-19”, każdy będzie musiał zachować 1,5-metrowy dystans, zakładać maseczkę, a przy wejściu zostanie zmierzona temperatura każdemu z uczestników.

– To wszystko organizuje Akademia Wojskowa Sztabu Generalnego Rosyjskich Sił Zbrojnych, to profesjonaliści. Na pewno zadbają o to, żeby było bezpiecznie – mówi „Rzeczpospolitej” prof. Aleksiej Podbieriozkin, dyrektor rosyjskiego Centrum Badań Wojskowo-Politycznych, działającego przy Moskiewskim Instytucie Spraw Zagranicznych (MGIMO). Będzie przemawiał na polach forum podczas jednego z okrągłych stołów, opowie o sytuacji wojskowo-politycznej na świecie. Zdradza, że wśród jego słuchaczy będą „wpływowi rosyjscy politycy i wojskowi”.

– Obecnie obserwujemy znaczące pogorszenie sytuacji międzynarodowej. Niestety, nie widzę jakiegoś optymistycznego wyjścia, istnieją poważne zagrożenia dla bezpieczeństwa Rosji. Napięcie może wzrosnąć do 2025 roku – twierdzi. Przyznaje też, że podczas forum odbędą się panele „zamknięte dla obcokrajowców”. – Chodzi m.in. o nowinki rosyjskiego przemysłu kosmicznego – wskazuje.

W tym roku uczestnicy forum będą mogli podziwiać tzw. biatlon czołgowy, odbywa się on w ramach międzynarodowych igrzysk wojskowych, których Rosja również w tym roku nie odwołała. W ubiegłym roku w igrzyskach uczestniczyli nie tylko wojskowi z sojuszniczych państw Rosji w ramach ODKB, ale też m.in. z: Chin, Wenezueli, Kuby, Wietnamu, a nawet Zimbabwe.

Przygotowania do wojny?

Największą imprezą wojskową w Rosji będą zaplanowane na wrzesień manewry Kaukaz-2020. Szacuje się, że będą to największe rosyjskie manewry wojskowe od lat. Geografia ćwiczeń już nie ogranicza się do rosyjskiej części Kaukazu i innych południowych regionów, ale również poszerzyła się o okupowany Krym.

To budzi szczególny niepokój Kijowa, a ukraiński wywiad szacuje, że przy granicach z Ukrainą w trakcie tych manewrów znajdzie się nawet 120 tys. rosyjskich żołnierzy, setki samolotów i czołgów.

Zresztą niedawno Władimir Putin ogłosił alarm bojowy we wszystkich jednostkach południowego okręgu wojskowego, wszystko w ramach przygotowania do wielkich manewrów. A kilka dni temu w Petersburgu uczestniczył w paradzie marynarki wojennej, obiecał nowe okręty i broń hipersoniczną. Kilka tygodni temu uroczyście do użytku oddano najnowszy atomowy okręt podwodny „Kniaź Władimir”.

– Co raz intensywniej trwa militaryzacja kraju, propaganda się nasila. To się zaczęło, od kiedy Władimir Putin stanął na czele Rosji. Stawia się na mocną armię i nowoczesne rakiety. Odradza się myślenie imperialne, pragnie się dyktować swoją wolę sąsiadom. Im szybciej powracamy do sowieckiego totalitaryzmu, tym mocniej propaganda tworzy kult wojska i służb bezpieczeństwa – mówi „Rzeczpospolitej” Lew Gudkow, dyrektor niezależnego moskiewskiego ośrodka Centrum Lewady. – Były takie sondaże, które wskazywały, że armia cieszy się większą popularnością niż Putin. Propaganda jest skuteczna, pojawiło się wiele wojskowych programów w telewizji, a nawet odrębne stacje. Wielu Rosjan obawia się jednak, że to nie tylko słowa i retoryka, lecz realne przygotowanie do wojny.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA