fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson w szpitalu

AFP PHOTO / 10 DOWNING STREET / ANDREW PARSONS / HANDOUT
Za radą lekarza premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, u którego stwierdzono koronawirusa, został przyjęty do szpitala na badania - poinformowały służby prasowe Downing Street. Przed północą BBC podało, że szef brytyjskiego rządu pozostanie w placówce przez noc.

"To środek zapobiegawczy podjęty dlatego, że u premiera objawy utrzymują się stale od 10 dni od potwierdzenia zakażenia koronawirusem" - wyjaśniła rzeczniczka Johnsona, informując o tym, że udał się on do szpitala.

W komunikacie służb prasowych dodano, że szef rządu wyraża wdzięczność pracownikom służby zdrowia za ich "niesamowicie ciężką pracę" i wzywa obywateli do przestrzegania zalecenia pozostawania w domu i ratowania w ten sposób żyć.

Z informacji brytyjskich mediów wynika, że premier nie pojechał do szpitala karetką. Przed północą BBC podało, że szef rządu pozostanie w placówce przez noc. Johnson pozostaje na czele rządu, jednak "spodziewane jest, że minister spraw zagranicznych (pierwszy sekretarz stanu Dominic Raab - red.) pokieruje poniedziałkowym porannym spotkaniem w sprawie walki z epidemią" - dodało BBC.

W piątek 27 marca Boris Johnson poinformował na Twitterze, że w ciągu poprzednich 24 godzin wystąpiły u niego łagodne objawy, a test na obecność koronawirusa dał wynik pozytywny. Brytyjski premier dodał, że poddał się samoizolacji, lecz że wciąż będzie kierował pracami gabinetu. W następnych dniach komunikował się z ministrami za pośrednictwem wideokonferencji.

Cytowana przez Sky News dr Ellie Cannon powiedziała, że odczuwanie objawów choroby po 10 dniach od ich wystąpienia należy traktować jak ostrzeżenie. - Dopóki się całkiem nie wydobrzeje, zagrożenie nie mija - zaznaczyła.

Minister zdrowia w gabinecie cieni laburzystów Jon Asthworth na Twitterze złożył Johnsonowi życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. "Wszyscy z niecierpliwością oczekujemy, by ponownie ujrzeć premiera zdrowym i w dobrej kondycji" - dodał.

W Zjednoczonym Królestwie w ciągu ostatniej doby zmarło 621 osób zakażonych SARS-CoV-2, a łączna liczba ofiar epidemii przekroczyła 4,9 tys. W niedzielę na Wyspach odnotowano 5903 nowych przypadków koronawirusa - to najwyższy dotąd dobowy przyrost liczby zakażeń. Obecność koronawirusa potwierdzono u prawie 48 tys. Brytyjczyków.

W niedzielę wieczorem odbyła się transmisja piątego w historii jej panowania specjalnego wystąpienia królowej Elżbiety II. W orędziu brytyjska monarchini wyraziła wiarę, że wspólnymi siłami uda się wygrać z epidemią.

- Mam nadzieję, że w nadchodzących latach każdy będzie mógł być dumny z tego, jak odpowiedział na to wyzwanie - powiedziała królowa. - A ci, którzy przyjdą po nas powiedzą, że obecne pokolenie Brytyjczyków było tak silne jak którekolwiek z poprzednich; że samodyscyplina, spokojna, pogodna determinacja i współczucie wciąż charakteryzują nasz kraj - dodała.

Dowiedz się więcej: Orędzie królowej Elżbiety II. "Wspólnie wygramy z tą chorobą"

- Pocieszmy się, że choć być może wiele jeszcze będziemy musieli znieść, lepsze dni powrócą. Znów będziemy z naszymi przyjaciółmi, znów będziemy z naszymi rodzinami. Znów się spotkamy - oświadczyła brytyjska monarchini.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA