Liczba zgonów z niedzieli jest trzecią najwyższą w czasie epidemii. Najwięcej ofiar zanotowano w ostatnią sobotę - 708. Dzień wcześniej zgonów spowodowanych koronawirusem było 684. Łącznie w Wielkiej Brytanii z powodu wirusa SARS-CoV-2 zmarło już 4932 pacjentów.
W niedzielę na Wyspach zanotowano 5903 nowych zakażeń koronawirusem i jest to najwyższy dotąd dobowy przyrost liczby zachorowań. Do tej pory najwięcej nowych infekcji potwierdzono 3 kwietnia - 4450. Łącznie liczba chorych wynosi już prawie prawie 48 tys. W Europie więcej zakażonych odnotowano dotąd tylko we Włoszech, Hiszpanii, Niemczech i Francji, a poza Europą - w Stanach Zjednoczonych, Chinach i Iranie.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.