Liczba ofiar epidemii wzrosła na Wyspach do 5373. W ciągu ostatnich 24 godzin w Anglii zmarły 403 osoby zakażone koronawirusem, w Walii - 27, w Szkocji - 2, w Irlandii Północnej - 7.
W Wielkiej Brytanii najwięcej (4897) pacjentów chorych na COVID-19 zmarło w Anglii. W Szkocji liczba zgonów wzrosła do 222, w Walii - do 193, w Irlandii Północnej - do 70.
W niedzielę brytyjskie służby medyczne informowały o 621 kolejnych ofiarach epidemii, w sobotę - o 708, zaś w piątek o 684.
W Wielkiej Brytanii przeprowadzono dotąd ponad 252 tys. testów na koronawirusa - 13069 w ciągu ostatniej doby.
Za radą lekarza premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, u którego stwierdzono koronawirusa, w niedzielę wieczorem udał się do szpitala. Został przyjęty na badania i pozostaje w placówce.
"To środek zapobiegawczy podjęty dlatego, że u premiera objawy utrzymują się stale od 10 dni od potwierdzenia zakażenia koronawirusem" - wyjaśniała rzeczniczka Johnsona.
Downing Street (siedziba brytyjskiego premiera, w ten sposób zwyczajowo określa się kancelarię brytyjskiego szefa rządu - red.) zapewnia, że mimo pobytu w szpitalu Johnson nadal stoi na czele rządu Wielkiej Brytanii.
W niedzielę wieczorem odbyła się transmisja piątego w historii jej panowania specjalnego wystąpienia królowej Elżbiety II. W orędziu brytyjska monarchini wyraziła wiarę, że wspólnymi siłami uda się wygrać z epidemią.
- Mam nadzieję, że w nadchodzących latach każdy będzie mógł być dumny z tego, jak odpowiedział na to wyzwanie - powiedziała królowa. - A ci, którzy przyjdą po nas powiedzą, że obecne pokolenie Brytyjczyków było tak silne jak którekolwiek z poprzednich; że samodyscyplina, spokojna, pogodna determinacja i współczucie wciąż charakteryzują nasz kraj - dodała.
Dowiedz się więcej: Orędzie królowej Elżbiety II. "Wspólnie wygramy z tą chorobą"
- Pocieszmy się, że choć być może wiele jeszcze będziemy musieli znieść, lepsze dni powrócą. Znów będziemy z naszymi przyjaciółmi, znów będziemy z naszymi rodzinami. Znów się spotkamy - oświadczyła brytyjska monarchini.
