fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kongres 590

Gaming kwitnie, a nasi gracze są w światowej czołówce

Polski rynek gier wart jest już 6 mld euro i rozwija się dwucyfrowo, mówili eksperci podczas panelu poświęconego gamingowi.

Rynek gier wyrósł po cichu na biznes notujący zwyżki, o których w bardziej tradycyjnych branżach gospodarki można tylko pomarzyć.

– Powody uczestnictwa w rozrywce są takie same: klienci szukają emocji, wyzwań, rywalizacji – mówił Olgierd Cieślik, prezes Totalizatora Sportowego.

Zwrócił uwagę, że elementy rozwinięte w poszczególnych sektorach gier – losowych, zręcznościowych – przenikają się wzajemnie, a do wzbogacenia treści chętnie korzystają z innych elementów kultury, jak choćby superbohaterów.

– Firmy wykorzystują te elementy w gamingu zręcznościowym, gdzie atrakcyjność podnoszą dołączone elementy losowości, typowe dla loterii, a elementy gier wideo trafiają do gamingu losowego. Chcemy utrzymać klienta w grze, uatrakcyjnić rozrywkę przez wykorzystywanie postaci filmowych. We wrześniu w kasynie internetowym mieliśmy premiery gier z wykorzystaniem postaci Batmana, Supermana i Wonder Woman. Nie zawsze jesteśmy dla siebie konkurentami – dodał szef totalizatora.

Światowy rynek gier to ogromny biznes. Sam globalny rynek gier wideo był wart w ubiegłym roku 134,9 mld dol., a w tym roku ma osiągnąć 152 mld dol. Jak zauważyli eksperci, największy wzrost notuje część związana z segmentem online. Już niemal połowa udziałów w rynku należy do segmentu mobilnego, a gry na smartfony wygenerowały wzrost przekraczający 26 proc. i sięgający 39 mld dol.

Ogromnie obiecujące są też wyniki e-sportu, który osiągnął w ubiegłym roku 865 mln dol., a w ostatnich latach rósł rokrocznie o blisko 30 proc. Najogólniejszy podział rynku obejmuje gry losowe, wymagające zaangażowania finansowego, oraz gry oparte na umiejętnościach.

Dynamiczny rozwój rynku gier ma silny i pozytywny wpływ także na blisko związane z nim branże, jak chociaż rynek IT, na co wskazał Wojciech Włodarczyk, dyrektor zarządzający IGT Poland. Jego firma produkuje oprogramowanie dla ponad 80 loterii na całym świecie.

– To jest dojrzały rynek usług programistycznych, w Polsce jest nasze największe centrum developmentowe, zatrudniamy ponad 400 osób – mówi Włodarczyk. – Mało kto z nowych pracowników zdaje sobie sprawę, jak wielki jest ten rynek, zawsze gdzieś słońce świeci nad krajem, gdzie działa nasze oprogramowanie – dodał szef IGT Poland.

Kolejnym pozytywnym efektem dla rozwoju gospodarki jest szybko rosnąca sprzedaż sprzętu dla graczy.

– Zaczyna ona pędzić, wzrosty sięgają kilkaset procent. Dochodzimy do momentu, że jesteśmy czwartym rynkiem zbytu dla sprzętu gamingowego – mówił Kamil Górecki, przedstawiciel zarządu Fantasy Expo.

Dynamiczny rozwój przechodzi także branża e-sportu.

– Polska rozwija się bardzo dynamicznie w obszarze e-sportu, tą krajową branżą zaczynają się interesować poważni inwestorzy, którzy zaczynają budować organizacje graczy – mówił Jakub Szumielewicz, prezes AGO Esport.

Przyznał, że koszty związane z tworzeniem drużyny graczy są kolosalne. – To jest bardzo kosztowny projekt, założenie drużyny graczy, którzy z tej działalności żyją, ich treningi, wsparcie bardzo dużo kosztują. Pensje zawodników są wywindowane, sięgają nawet 10 tys. euro miesięcznie – mówił.

Jego zdaniem polscy gracze specjalizują się w grze „Counter Strike" i „League of Legends", gdzie mamy „niezliczoną ilość" drużyn. Polak jest w elicie światowej „Starcrafta", zdominowanej przez Koreanczyków. – Niestety, w „League of Legends" mamy barierę finansową, która uniemożliwa rywalizowanie na świecie – dodał szef AGO Esport. Przy okazji zauważył, że główne braki polskich drużyn wynikają prawdopodobnie z braków systemu edukacji.

– Polskie drużyny ustępują światowym graczom w obszarze komunikacji, to jest przepaść. Zanim w drużynie polskiej zapadnie jakaś decyzja, Duńczycy już tę decyzję podjęli i wykonali – dodał. Jego organizacja przeprowadziła wraz z polskimi naukowcami badania predyspozycji człowieka do gier. Po przebadaniu 450 osób uznali, że można sprawdzić, czy człowiek ma takie predyspozycje. To ważna informacja dla firm poszukujących młodych talentów.

Eksperci zastanawiali się też nad tym, jak rozwijać ten sektor rozrywki, a jednocześnie uchronić najmłodszych uczestników tego rynku od niebezpieczeństw związanych z hazardem czy uzależnieniami. – W grach, w których pojawia się element finansowy i losowy, wprowadzamy warunek ukończenia 18 lat. Dobrze działają także ograniczenia czasu oraz limity finansowe – podsumował Olgierd Cieślik.

— Partnerem relacji jest Totalizator Sportowy

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA