Na razie nie widać oznak zbliżającego się zawieszenia broni w trwającym od 10 maja konflikcie - zauważa Reuters. Izrael nadal bombarduje cele w Strefie Gazy, a Hamas prowadzi ostrzał rakietowy terytorium Izraela.
We wtorek dwóch obywateli Tajlandii zginęło, a siedmiu zostało rannych w rakietowym ostrzale farmy znajdującej się tuż przy granicy ze Strefą Gazy. Odpowiedzialność za atak wzięły na siebie Hamas i Islamski Dżihad.
Rakiety wystrzelono też w kierunku miast Aszdod, Aszkelon, Beer Szewa, położonych bardziej na północy Izraela.
W nocy z wtorku na środę artyleria izraelska miała ostrzeliwać cele w południowej części Strefy Gazy. Wcześniej lotnictwo Izraela miało zbombardować domy należące do członków organizacji zbrojnej Hamasu, które były wykorzystywane jako ośrodki dowodzenia i składy broni.
Po stronie izraelskiej zginęło 12 osób, w tym dwoje dzieci.
Izrael wylicza, że w jego kierunku wystrzelono 3 450 rakiet z terytorium Strefy Gazy.
We wtorek Francja wezwała RB ONZ do przyjęcia rezolucji ws. przemocy w Strefie Gazy. Przyjęcie takiej rezolucji blokują jednak Stany Zjednoczone, które przekonują, że nie pomogłaby ona obecnie w uspokojeniu sytuacji.
- Naszym celem jest zakończyć ten konflikt. Zamierzamy szacować codziennie jaki jest najlepszy sposób, by to zrobić - oświadczyła sekretarz prasowa Białego Domu, Jen Pseki, która dodała, że cały czas toczą się zakulisowe rozmowy mające doprowadzić do deeskalacji.
Sytuacja w Strefie Gazy ma być w czwartek przedmiotem dyskusji na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Niemcy wezwały obie strony do zawieszenia broni i zaoferowały skierowanie większej pomocy do Palestyńczyków.
Izraelskie media podają nieoficjalnie, że Egipt za pośrednictwem "sekretnych kanałów" komunikacji miał zaproponować zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem, które miałoby wejść w życie w czwartek rano. Hamas zaprzecza jednak, jakoby zgodził się na zawieszenie broni.
Tymczasem premier Izraela Beniamin Netanjahu stwierdził, że izraelskie uderzenia "cofnęły Hamas o wiele lat". Niektórzy izraelscy komentatorzy traktują te słowa jako zapowiedź zawieszenia broni w najbliższych dniach.