fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Najwięksi wierni biurom

Jesienią ma zawisnąć wiecha na Varso Tower, najwyższym budynku w Unii Europejskiej
materiały prasowe
Budujące obiekty komercyjne firmy mogą łaskawszym okiem spojrzeć na rynek mieszkań, gdzie nie widać kryzysu. Inwestycji biurowych jednak nie porzucą.
Deficyt mieszkań w Polsce jest szacowany na 1,5–2 mln. Tymczasem biurowce opustoszały, wiele firm wciąż pracuje zdalnie. Pojawiły się głosy, że deweloperzy zaczną przerabiać biura na mieszkania.
Krzysztof Misiak, dyrektor polskiego oddziału Cushman & Wakefield, zastrzega, że w przypadku istniejących obiektów może to nie być proste ze względu na plany zagospodarowania czy warunki zabudowy, które określają przeznaczenie nieruchomości.
– Niewykluczone, że deweloperzy będą chcieli modyfikować starsze obiekty, ale trudności związane z pozwoleniami mogą to uniemożliwić – ocenia.

Kredyt dla najlepszych

Zdaniem dyr. Misiaka udział powierzchni mieszkaniowej może jednak wzrosnąć w projektach planowanych, szczególnie tych wielofunkcyjnych. – Ostatnio dużym zainteresowaniem cieszą się także projekty „ready-for-rent", czyli tworzone jako budynki mieszkalne na wynajem. To nowy, ciekawy projekt dla funduszy inwestycyjnych, więc deweloperzy będą chcieli je realizować – ocenia. – Firmy, które nie były aktywne na rynku mieszkaniowym, teraz poważnie się nad tym zastanawiają.
Renata Osiecka, partner zarządzająca Axi Immo, zauważa, że deweloperzy, którzy w najbliższych planach mieli kolejne inwestycje komercyjne, z niecierpliwością nasłuchują informacji o wskaźnikach popytu.
– Wysoki poziom komercjalizacji wybudowanych czy będących w ostatniej fazie budowy biurowców będzie determinował decyzje o rozpoczęciu kolejnych – tłumaczy. – Chodzi m.in. o planowane w Warszawie biurowce, jak Skyliner II Karimpolu czy budynek Bellony Ghelamco. Podobnie jest w regionach, gdzie widać stopniowe wchłanianie oddawanej powierzchni. Także tam deweloperzy rozważą kolejne kroki.
Sygnały, że część deweloperów komercyjnych myśli o większym zaangażowaniu w mieszkania, dotarły do Bolesława Kołodziejczyka, dyrektora działu badań rynkowych i doradztwa w firmie Cresa Polska. – To dość typowy proces skupiania działalności na rynku, gdzie jest naturalny popyt i gdzie nawet w czasach spowolnienia można upatrywać znaczących zysków – wyjaśnia.
A deweloperzy mieszkaniowi zdają się nie obawiać spowolnienia sprzedaży. – Popyt na działki pod takie inwestycje przewyższa ich dostępność – zauważa. – Nieco inaczej jest u deweloperów biurowych. Wiele procesów najmu toczy się wolniej, niż się spodziewaliśmy na początku roku. Banki decydują się na finansowanie jedynie najlepiej zlokalizowanych nieruchomości budowanych przez deweloperów o ugruntowanej pozycji.
Ekspert nie ma jednak wątpliwości, że najwięksi gracze pozostają wierni biurom, koncentrując się na lokalizacjach, gdzie pełna komercjalizacja w zakładanym czasie jest wysoce prawdopodobna.

Stare oddają pola

Bolesław Kołodziejczyk zwraca też uwagę, że procesy zastępowania starszych budynków nowymi, także o innej funkcji, na świecie są dość powszechne. – Nasze biurowce są stosunkowo młode, dlatego jest niewiele przykładów budynków oddających pola innym funkcjom – tłumaczy. – Najczęściej są to obiekty sprzed 2000 r., które z trudem utrzymują standard kwalifikujący je do nowoczesnej powierzchni biurowej. Ale dopiero znaczny wzrost pustostanów i konieczność poniesienia wysokich nakładów zmusza właścicieli do ich wyburzenia lub gruntownej przebudowy i zmiany funkcji.
A Renata Osiecka dodaje, że wyburzenie części parków biurowych czy starszych biurowców i zastąpienie ich np. mieszkaniami na wynajem może być sposobem na zdywersyfikowanie aktywów.
– Taką decyzję podjęła już w ub.r. firma Echo Investment. Po zakupie części parku biurowego Empark Mokotów Business Park na Służewcu zdecydowała się na zmianę jego przeznaczenia i wybudowanie w tym miejscu osiedla – przypomina Osiecka.
Emil Górecki z Echo Investment wyjaśnia, że zmiana funkcji ma tu przyczyny urbanistyczne i funkcjonalne.
– Biura nadal się wynajmują, choć transakcje trwają nieco dłużej – komentuje. – Nasza firma od kilku lat kładzie duży nacisk na rynek mieszkań zarówno na sprzedaż, jak i na wynajem. Jednocześnie utrzymujemy skalę działania w sektorze biurowym: rocznie oddajemy i wynajmujemy ok. 100 tys. mkw. biur. Pandemia nie zmienia tych założeń.
Od niemal trzech dekad działa w Polsce Vastint. Firma jest znana głównie z projektów biurowych i hotelowych. – Ale i rynek mieszkań zawsze był dla nas interesujący – mówi Ewa Łydkowska ze spółki Vastint. – Pierwszą działkę pod taką zabudowę kupiliśmy dziesięć lat temu, a w tym roku oddaliśmy nasze pierwsze osiedle, Riverview w Gdańsku.
W najbliższych latach Vastint zamierza wybudować w Polsce ponad 5 tys. mieszkań. Planuje inwestycje w Trójmieście i Poznaniu, a w przyszłości prawdopodobnie w Warszawie i Wrocławiu, gdzie ma już projekty komercyjne.
Planów nie zmienia także Okam, firma od początku działająca na rynku mieszkań.
– Nasze projekty komercyjne to rewitalizowane przestrzenie mające bardziej kameralny charakter niż duże kompleksy biurowe – mówi Arie Koren, dyrektor generalny Okam. – W dobie pandemii przedsiębiorcy są bardziej ostrożni w podejmowaniu decyzji dotyczących biurowców. Poszukiwane są mniejsze biura. Są sygnały o nasyceniu rynku w Warszawie. Na rynku mieszkań wciąż jest duży popyt. To jednak nie takie oczywiste, że deweloper, który specjalizował się biurach, nagle zacznie budować mieszkania. To inny rynek, inne potrzeby klientów. Firmy będą jednak próbować wchodzić w segment mieszkaniowy, który jest mniej dotknięty kryzysem – wskazuje.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA