fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Biuro jak kosmiczna kapsuła

Biuro przyszłości buduje Check Point. Na wizualizacji: wyróżniony w konkursie projekt przygotowany przez Rubi&Gal Design Studio
materiały prasowe
Niedługo możemy pracować w bezpiecznych modułach, które po zalogowaniu wyświetlą zdjęcia i potrzebne pracownikowi informacje.

Biuro przyszłości buduje izraelski Check Point, jedna z największych firm IT na świecie. Spółka podjęła decyzję o przejściu na hybrydowy model łączący pracę w biurze z pracą w domu. Dziś zdalnie pracuje ok. 80 proc. spośród 5,5 tys. pracowników Check Point (2,4 tys. w samym Izraelu).

 

Firma ogłosiła konkurs na projekty modułowych przestrzeni. Architekci, projektanci wnętrz, projektanci przemysłowi, studenci mieli zaproponować idealne biuro hybrydowe. Jedynym warunkiem było zaplanowanie części wspólnych, cichych pokojów i strefy rekreacyjnej.

Wpłynęło ponad 80 projektów. Jury wyróżniło ponad 30. Zwyciężyła pracownia Auerbach Halevy Architects. Architekci zaproponowali koncepcję inteligentnych, bezpiecznych paneli, które można przekształcać wedle potrzeb.

Oddać atmosferę

Pierwsze biuro według zwycięskiego projektu powstanie w Izraelu, gdzie jest główna siedziba Check Point. Firma ma 30 tys. mkw. powierzchni biurowej w dwóch głównych budynkach w Tel Awiwie. Wynajmuje też 3 tys. mkw. biur. Nie zamierza przedłużać tej dzierżawy. Ma też 75 biur na świecie. Ich też nie ominą zmiany.

Firma dołączy do takich instytucji jak Liveperson, które przyjęło model pełnej pracy z domu. – Także giganci technologiczni jak Facebook, Amazon, Intel, Google i Microsoft ogłosili już, że ich pracownicy od 2021 r. będą nadal pracować w modelu hybrydowym – wskazuje Check Point. - Nowy trend potwierdza analiza PwC. Pracownicy umysłowi przyzwyczaili się do pracy zdalnej, a podział czasu między biurem a domem stanie się nową normą.

Pracownicy mają wkrótce wykonywać zadania w bezpiecznych, także pod względem sanitarnym, modułach. Każdy moduł po indywidualnym zalogowaniu wyświetli niezbędne dla pracownika informacje i zdjęcia tak, by oddać atmosferę biurka osobistego.

Nirit Schneider, kierownik działu zakupów i infrastruktury w Check Point, tłumaczy, że pomieszczenie, które dziś będzie biurem menedżera, jutro może służyć jako sala konferencyjna. – Nieuchronnie zmniejszy to zapotrzebowanie na nieruchomości – przewiduje Nirit Schneider.

W ocenie ekspertów Check Point większość międzynarodowych firm przyjmie nowy, hybrydowy model w ciągu najbliższych dwóch lat. – Biuro przyszłości będzie wszędzie tam, gdzie pracownik go potrzebuje – mówi Gil Messing, dyrektor ds. korporacyjnych firmy. – Stacje robocze mogą być rozrzucone po całym mieście. To sklepy typu pop-up lub skutery elektryczne z połączeniem internetowym. Nie możemy zignorować wielkiej zmiany wywołanej przez Covid-19. Wygląda na to, że nie wrócimy już do tradycyjnego modelu pracy biurowej.

15-minutowe miasta

Jacek Ratajczak, dyrektor generalny Zonifero, polskiego startupu z branży Work-Tech, komentuje, że pandemia przyspieszyła przemiany na rynku nieruchomości komercyjnych o kilka, a może nawet o kilkanaście lat. Jego zdaniem rozpoczęła się rewolucja na miarę rewolucji przemysłowej.

– Przejście tak ogromnej rzeszy ludzi na pracę zdalną zmieni urbanistykę i struktury społeczne – ocenia. – Mniejsze miasta, a nawet wsie będą mogły zaoferować te same możliwości rozwoju zawodowego co wielkie aglomeracje.

Szef Zonifero przyznaje, że biura dzięki cyfrowej rewolucji będą hybrydowe. – Firmy wdrażają rozwiązania pozwalające efektywniej zarządzać biurkami, salkami konferencyjnymi czy miejscami parkingowymi – mówi Jacek Ratajczak. – Biurka nie będą już przypisane do pracownika na stałe, a rezerwowane wedle potrzeb. Biuro z np. 100 stanowiskami będzie mogło służyć 200, a nawet 300 osobom.

Według dyr. Ratajczaka biura będą obsługiwane telefonem komórkowym. – W jednej aplikacji biurowej będzie można nie tylko zarezerwować parking i biurko, skomunikować się z koleżanką czy zgłosić usterkę, ale też zamówić jedzenie, wysłać kuriera i zabukować masaż – uważa. Podkreśla, że popularność zyskuje koncept 15-minutowych miast, w których wszystko – włącznie z biurem – znajdzie się 15 minut spacerem od domu. – Będzie to możliwe dzięki zastąpieniu tradycyjnych biur lokalnymi coworkingami, w których w ramach abonamentu oferowanego przez pracodawcę będą pracować obok siebie pracownicy różnych firm – mówi Jacek Ratajczak.

Także architekt Łukasz Zagała, współzałożyciel pracowni medusa group (projektuje elastyczne powierzchnie dla CitySpace), uważa, że powrotu do typowej, anonimowej przestrzeni biurowej mieszczącej 100 proc. personelu nie ma. – – Na znaczeniu zyskają nowoczesne biura współdzielone przez wiele podmiotów, gdzie wynajmujemy stanowisko i możemy korzystać ze wspólnych sal spotkań i pokoi rekreacyjnych – mówi.

Hologramy i roboty

Architekt Anna Branicka z Design Anatomy dodaje, że wykorzystanie sztucznej inteligencji do wykonywania powtarzalnych czynności, takich jak zarządzanie kalendarzem biura, przygotowanie miejsc spotkań czy monitorowanie zużycia mediów, pozwoli zaoszczędzić czas. – Ważna będzie bezdotykowa interakcja czy sterowanie głosem – mówi Anna Branicka. – Świat opiera się na szybkiej wymianie informacji. Dzięki udostępnianiu i przetwarzaniu plików w chmurze możemy pracować w czasie rzeczywistym z dowolnego miejsca. Dzięki rozwojowi technologii VR i AR odkryjemy nieograniczony wymiar kreowania przestrzeni. Niezmiernie istotne jest jednak, żebyśmy dynamiczny rozwój technologii równoważyli poprzez intensywne działania w obszarze well-being użytkownika. Biuro przyszłości to miejsce bezpośrednich spotkań, dzielenia informacji, budowania relacji z zespołem. Nie wiemy jeszcze, jaką przybierze formę. Musi jednak być przyjazne, zatopione w zieleni jak dom, w którym czujemy się komfortowo i bezpiecznie, do którego chętnie wracamy.

 

Andrzej Gacek, architekt, lider zespołu projektów biurowych w Iliard Architecture & Interior Design, komentuje, że futurystyczne wizje, które kiedyś można było oglądać w filmach i komiksach, zaczynają się pojawiać w projektach.

– Technologie będą się rozwijać w kierunku wykorzystania hologramów ludzi, a może nawet robotów. Przerzucanie ręką plików z ekranu na ekran oraz możliwość wyświetlania ich w każdej przestrzeni bez używania monitorów to tylko kwestia czasu. Jednak to, co wysuwa się na pierwszą pozycję, to ekologia. Celem numer jeden będzie spowalnianie zmian klimatycznych. Nowoczesne budynki i przestrzenie biurowe powinny świecić tu przykładem i wyznaczać trendy – podkreśla Andrzej Gacek. – Powstawanie ekologicznych biurowców powinien wspierać rozwój technologii i rozmaitych aplikacji. W głównej mierze należy skupiać się na ograniczaniu zużycia mediów – wody, prądu, ciepła, a także zmniejszaniu emisji ciepła do atmosfery. Stosownie fotowoltaiki za jakiś czas będzie standardem w rozwiązaniach elewacyjnych. Z kolei w przestrzeniach urbanistycznych powinno się wrócić do stosowania naturalnych metod – wykorzystywania energii słonecznej do ogrzewania, kreowanie cieni w celu obniżania temperatury czy układów zabudowy wywołujących naturalny ruch powietrza.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA