Miesiąc temu w rubryce satyrycznej „Plusa Minusa" Robert Górski i Mariusz Cieślik zanotowali: „Wygrywamy z pandemią – ogłosił premier. To się jeszcze okaże – ogłosiła epidemia". Chciałbym się dziś roześmiać, przypominając sobie tamten dowcip, ale coś mnie łapie za gardło. Z koronawirusem nie wolno bowiem igrać. Prawem satyryków jest strojenie sobie żartów nawet z poważnych spraw, gorzej, gdy próbę igrania z pandemią podejmują politycy. Premier Mateusz Morawiecki po raz kolejny bowiem ogłosił, że epidemia jest w odwrocie. Kłopot w tym, że akurat w dniu, gdy premier ogłaszał odwrót koronawirusa, zachorowalność była bardzo wysoka – wyniosła 382 przypadki, dzień później – 371. To jedne z wyższych wskazań od początku pandemii.