Reklama

Michał Szułdrzyński: Niesmaczne zwycięstwo PiS

Wybory 13 października obaliły wiele mitów politycznych, m.in. ten, że zwycięzca jeszcze zyskuje potem w sondażach. Zjednoczona Prawica przekonuje się właśnie, jak wiele wydarzeń może zatruć radość z triumfu.
Michał Szułdrzyński: Niesmaczne zwycięstwo PiS

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Po trzech tygodniach, które minęły od zwycięskich dla Zjednoczonej Prawicy wyborów parlamentarnych, u jej polityków trudno dopatrzyć się satysfakcji. Choć ugrupowanie osiągnęło historyczne zwycięstwo, rozpocznie nową kadencję z 235 posłami, a więc z taką samą liczbą jak cztery lata temu. A przecież w tym czasie PiS dokonał w polskiej polityce przewrotu kopernikańskiego – co opisał Paweł Musiałek z Klubu Jagiellońskiego – obwieszczając społeczeństwu, że czas transformacji się skończył, że nie trzeba oszczędzać, że można przelewać pieniądze z budżetu wprost do kieszeni wyborców. To również cztery lata ostrego sporu, przejmowania instytucji politycznych i sądownictwa, a także wytężonej pracy propagandowej, szczególnie dezinformacyjnych kanałów publicznej z nazwy telewizji. I po tym całym wysiłku PiS ma dokładnie tylu posłów co cztery lata temu, nie ma zaś większości w Senacie, co może skomplikować mu proces legislacyjny.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama